|
Instruktor
fotografii, a Urząd Miasta
Instruktor
d/s fotografii w domu kultury przeważnie był spostrzegany jako
fotograf, fotoreporter.
Przede wszystkim musiał fotografować,
dokumentować, a prawa autorskie do jego utworów, niesłusznie, przypisywał sobie
Zarząd
Miasta Węgrowa, który dowolnie nimi rozporządzał. Jak
instruktor upomniał się o zapłatę za korzystanie z
jego utworów, każdy Burmistrz zastosował wobec niego działania
mobbingowe. Trwało to aż 9 lat.
|
Nadszedł
dzień, kiedy instruktor powiedział - mam dość, i odszedł
z pracy. Tak przestał istnieć etat instruktora fotografii w Węgrowskim Ośrodku
Kultury. Amatorska fotografia artystyczna - tak ciekawa forma zajęć
z dziećmi i młodzieżą w WOK - to już historia.
|
Pierwsze
Porozumienie
Kłopoty
rozpoczęły się po roku 1995.
Polegały
na odmowie zapłaty za wykorzystanie moich utworów
fotograficznych w wydawnictwach Urzędu Miejskiego. Po trzech
latach znoszenia różnych upokorzeń, udało mi się jednak
wskazać Władzy Miasta Węgrowa, że obowiązuje w Polsce prawo
autorskie i należy go przestrzegać. Porozumienie zawarte w dniu 26 maja 1998 roku z Zarządem Miasta Węgrowa p.
Burmistrzem Stanisławem Grądzkim i p. Bogdanem Więckowskim
Zastępcą Burmistrza Miasta, polegało na uznaniu mojego żądania
i wypłaceniu mi należnego wynagrodzenia, ponad 4 tys. zł.
|
Porozumienie
to powinno być dowodem na to, że należy się zapłata za
wykorzystanie utworów wykonanych przez instruktora fotografii
zatrudnionego w WOK.
Zarząd Miasta po wypłaceniu wynagrodzenia, zamiast nawiązać
współpracę z instruktorem fotografii - sporządzić
odpowiednią umowę, zrobił coś zupełnie odwrotnego. Na
posiedzeniu Zarząd podjął decyzję o zbadaniu zasadności i celowości etatu instruktora fotografii w
WOK, o czy niezwłocznie mnie poinformowano - zastraszenie
ofiary.
|
Następnie Zarząd zlecił wykonywanie
zdjęć np. z Biesiady Weselnej fotografowi nazwijmy to "z
zewnątrz" - izolowanie ofiary ze środowiska. Na
okres urlopu musiałem zdać aparat do depozytu, choć dysponowałem
odpowiednią szafą pancerną, w takiej samej przetrzymywano
depozyt - próba ośmieszenia ofiary.
Zarząd Miasta na swym posiedzeniu w dniu 8 lipca 1998
roku ponownie rozpatrzył i utrzymał decyzję zbadania celowości
etatu instruktora d/s fotografii w WOK - ponowna próba
zastraszenia ofiary. W tym samym czasie 8
lipca 1998 roku otrzymuję nagrodę pieniężną za wzorowe wypełnianie
obowiązków wynikających z zakresu czynności, podejmowanie
działań będących poza tym zakresem i za dyspozycyjność.
Podziękowanie za zaangażowanie i wysiłek w czasie przygotowań
i w trakcie trwania Biesiady Weselnej. Tę nagrodę opiniował i
zatwierdzał p. Burmistrz.
Ten
rodzaj postępowania Zarządu Miasta w stosunku do mojej osoby
był typowym przykładem mobbingu.
|
Cele
mobbingu
są dość
proste i sposoby ich realizacji opierają się na
wykorzystaniu podstawowych relacji, jakie mogą zachodzić
między ludźmi:
-
zwierzchnik
stara się izolować ofiarę ze środowiska,
-
pomniejszyć
zasługi w pracy,
-
ośmieszyć,
-
poniżyć,
-
obedrzeć
z godności.
Sposoby
uzyskania powyższych efektów to:
-
intrygi,
-
podstępy,
-
szykany,
-
plotki,
-
kłamstwa
itd.
Wszystko
to sprawia, iż pracownik w szybkim tempie staje się
zawodowo i osobiście załamany. |
Drugie
Porozumienie - wypłacenie odszkodowania.
Zmienił
się Zarząd, nowe kłopoty.
Ustalenia
z pierwszego porozumienia były jakby obce nowemu Zarządowi i
Przewodniczącej Rady Miasta. Dlatego kolejna interwencja, zakończona
Porozumieniem
zawartym w dniu 14 kwietnia 2000 roku z Urzędem Miejskim w Węgrowie
reprezentowanym przez p. Janusza Dołęgę Burmistrza Miasta i
jego zastępcę. Porozumienie
dotyczyło wypłacenia odszkodowania w
kwocie 1.000,00 zł za rozpowszechnienie utworów
fotograficznych, nielegalnie skopiowanych z mojej autorskiej
strony - bez mojej wiedzy i zgody, na nowopowstałej, pierwszej oficjalnej stronie
internetowej Miasta Węgrowa.

Po
wypłaceniu odszkodowania p. Burmistrz zwrócił się do mnie, o nieodpłatnie
udostępnienie niektórych utworów fotograficznych z mojej
strony, na stronę internetową Węgrowa. Mając na uwadze wcześniejsze
działania mobbingowe, zagrażające mojej pracy i osobie oraz
to, że moje fotografie we właściwy sposób mogą promować piękno
Miasta oraz co wydawało mi się bardzo ważne - zapewnienie p. Burmistrza, że nie będzie samowoli i kopiowania z mojej
strony prac na stronę Miasta, zgodziłem się i udostępniłem odpowiednie prace do upowszechnienia na
kolejnej nowej
oficjalnej strony miasta - 80 utworów fotograficznych
przetworzonych cyfrowo w odpowiedniej wielkości i formacie,
gotowych prac do wklejenia na stronę.
Trzeciego
porozumienia nie było.
Okazanie
dobrej woli z mojej strony, jednak bez zawarcia umowy na piśmie obróciło się przeciwko
mnie - "Daj palec, wezmą całą rękę".
Po roku czasu, zauważyłem
kolejny już raz, bez mojej wiedzy i zgody nielegalne kopiowanie utworów z mojej strony na stronę Węgrowa
i upowszechnienie ich z naruszeniem treści i formy utworów oraz
ich autorstwa - "Daj palec, wezmą całą rękę" i tak się stało.
|

Bez
mojej wiedzy i zgody Urząd Miasta naniósł adres
swojej strony na moich utworach fotograficznych i w
takiej formie upowszechnił je w liczbie
ponad 400 utworów na
oficjalnej stronie Węgrowa.

|
Napisałem
kilka pism do Zarządu i Rady Miasta w tej sprawie. Wystąpiłem
też o symboliczną zapłatę za upowszechnienie moich
prac, nastąpiła odmowa, dlatego zażądałem
usunięcia wszystkich moich prac ze strony Miasta i wypłacenia
mi należności za czas ich ekspozycji na stronie
miasta.
| Pan
Burmistrz spełnił moje jedno z żądań - na jego polecenie natychmiast usunięto wszystkie moje
prace ze strony Miasta, co jednoznacznie dowodzi, mojej racji w sprawie, jednak nie zapłacił za ich ekspozycję na stronie
Miasta. |
Tygodnik
Siedlecki
Prawa
dla autora w Internecie.
Po
trwającej kilka miesięcy wymianie pism z władzami miasta, węgrowski
artysta fotografik Michał Kurc zdecydował się wystąpić na
drogę prawną. Stało się to zresztą zgodnie z sugestią
miejskich władz. Fotografik domaga się przestrzegania praw
autorskich i wypłacenia pieniędzy za fotografie, które wykonał
na polecenie burmistrza.
Więcej
>>>
Co
przez to chciał osiągnąć człowiek piastujący urząd
Burmistrza Węgrowa?
Po
ukazaniu się artykułu w Tygodniku Siedleckim, Burmistrz Janusz
Dołęga w piśmie do Tygodnika Siedleckiego z dnia 10.10.2002
r., które to pismo udostępniła mi Redakcja, upowszechnił
nieprawdę, szkodząc mojej osobie. Napisał:
"Podsumowując,
chciałbym zwrócić również uwagę, że autor artykułu wybiórczo
cytuje wypowiedzi radnych z obrad komisji Rewizyjnej. Nie cytuje
wypowiedzi jednej z radnych - członkini komisji - która
stwierdziła, że Pan Kurc w środowisku węgrowskich fotografików
jest znany ze stosowania metod ustawiania się w pobliżu innej
osoby fotografującej i robienia później zdjęć z tego samego
miejsca."
Tej
wypowiedzi radnej nie było, dowodem na to są protokóły nr 28
i 29 z roku 2002 z posiedzenia Komisji Rewizyjnej.
|
Jest to typowe działanie
mobbingowe, żeby pomniejszyć moje zasługi w pracy, ośmieszyć
mnie, poniżyć,
obedrzeć z godności...
Pan
Burmistrz Janusz Dołęga dopuścił się tego haniebnego czynu w czasie, kiedy
pracowałem nad wystawą
przedstawiającą piękno Węgrowa pt. "Węgrowskie klimaty
II" - eksponowana była podczas Inauguracji Programu "Węgrów Stolicą Kulturalną Mazowsza 2002".
Była to już trzecia moja autorska wystawa o Węgrowie
eksponowana na przestrzeni jednego roku. Dwie wcześniejsze wystawy inaugurowały: pierwsza - obchody Jubileuszu 560 lat miasta Węgrowa, druga - Dni Węgrowa w roku Jubileuszu.
|
Twórca
prawa autorskiego.
"Do Pana jako podmiotu autorskich praw majątkowych
do tych utworów należy decyzja komu i w jakim zakresie
zostanie udzielone zezwolenie na korzystanie z utworów
oraz określenie wysokości wynagrodzenia za to
korzystanie."
W
piśmie z dnia 21 października 2002 r.
Ministerstwo Kultury (twórca
prawa autorskiego) wyjaśnia i jednoznacznie wskazuje Zarządowi
Miasta Węgrowa na wypłacenie mi należności:
|
"Do
utworów fotograficznych powstałych na ustne polecenie
Burmistrza Miasta Węgrowa oraz wszystkich innych utworów
wykonanych w wolnym czasie należy stosować przepisy
ustawy w części dotyczącej przejścia autorskich praw
majątkowych. Do Pana jako podmiotu autorskich praw majątkowych
do tych utworów należy decyzja komu i w jakim zakresie
zostanie udzielone zezwolenie na korzystanie z utworów
oraz określenie wysokości wynagrodzenia za to
korzystanie."
Link
do pisma z dnia 21 października 2002 r.
|
Prokuratura
Prokuratura
uznała że czyn nie stanowi przestępstwa ze względu na jego
znikomą społeczną szkodliwość i umorzyła dochodzenie (?)
Jednocześnie wskazała, że:
|
"decyzja ta nie stanowi
przeszkody do wystąpienia Michała Kurca na drogę postępowania
cywilnego z powództwem o zasądzenie na jego rzecz stosownych
kwot tytułem wynagrodzenia czy zadośćuczynienia."
|
Mój
skromny budżet domowy domagał się wystąpienia na drogę postępowania
cywilnego, ale zdając sobie sprawę z dalszych działań
drugiej strony oraz już nadszarpniętego mojego zdrowia,
zrezygnowałem z egzekwowania tych należności.
Zakończenie
Po
9 latach mobbingu
...w
roku 2004 poddałem się -
nadarzyła się okazja, więc zrezygnowałem z pracy w Węgrowskim
Ośrodku Kultury - przeszedłem na wcześniejszą
emeryturę. Teraz właściwie wykorzystuję pozostały mi czas
na popularyzację i promocję życia i piękna małej Ojczyzny.
Zapraszam do galerii.
Odznaczenie
mnie Odznaką "ZA ZASŁUGI DLA WĘGROWA" i wiele podziękowań
za pracę i twórczość na rzecz Węgrowa, choć nie zwróciły mi utraconego zdrowia, jednak były
dla mnie chwilą radości, zdecydowanym przeciwstawieniem się
tym wszystkim haniebnym metodom wymierzonym w moją osobę i za to
Wam, życzliwym Osobom, bardzo dziękuję.

Węgrów,
dn. 26 lutego 2006 roku
|