|

...
Rozmowy nic nie dały. Sięgnięto po miecze. Szczęknęło żelazo.
Zachrzęściły zbroje. Furczały cięciwy łuków. Z hukiem wybuchały
hakownice i bombardiery. Pole bitwy zasnuły tumany siwego dymy. Na widzów
poleciały drobiny pyłu i strzępki papieru. Przecierano obiektywy
aparatów. Migawki trzaskały co chwila.
Rycerze
podnosili się z ziemi, zbierali siły, zwierali szeregi i ponownie
ruszali do boju. Po kwadransie było po wszystkim. Bitwa trwała kilka
razy krócej niż oczekiwanie na nią. Publiczność była zachwycona i
wyrozumiała. więcej >>>
|