|
Nasz fotograf, który analizował obie fotografie, stwierdza, że w tym przypadku nie może być mowy o żadnej wadzie aparatu ani zabrudzeniu na obiektywie. Nie stwierdził również, aby zdjęcie było poddane obróbce cyfrowej, a więc z całą pewnością nie mamy tu do czynienia z fałszerstwem. I nie będzie przesadą, jeśli powiemy, że jest to jedno z najlepszych polskich zdjęć
NOL–a ostatnich lat!
Obie przysłane przez panią Jadwigę fotografie są oczywistym potwierdzeniem tego, że nad naszymi głowami latają nieznane obiekty, które, choć z jakichś względów nie są dostrzegalne dla naszych oczu, to jednak ich manewry mogą być zarejestrowane przez aparaty fotograficzne i kamery."
Postanowiłem zbadać to zjawisko.
Do
jednego z ufologów odpisując na posta stwierdziłem: "Przeczytałem
artykuł w ‘’GM’’ i jeszcze raz obejrzałem zdjęcie.
Tak jak wcześniej pisałem - jest to kropla wody. Kropla
wody nie była nad widocznym blokiem a bliżej obiektywu (w odległości
ok. 60 - 100cm) po jego lewej stronie. Poza tym wspomniałem o
blikowaniu światła. Jest widoczne blikowanie na zewnątrz kropli
wody - z lewej strony, i mocniejsze blikowanie od wewnątrz, z lekkim
rozproszeniem światła wewnątrz kropli - z prawej strony kropli. Proszę
nalać do szklanki wody i skierować szklankę w kierunku okna, następnie
na ścianę przy oknie i wówczas będziemy obserwować podobny układ
blikowania światła - zawsze będzie blikowanie zewnętrzne
ciemniejsze, od blikowania wewnętrznego ..."
Dalsze
moje spostrzeżenia:

Fot.
nr 03
Drugie zdjęcie z inną
(mniejszą i wolniej spadającą) kroplą wody

Fot.
nr 04
Powiększony
obraz kropli wody ze zdjęcia (Fot.
nr 03)
|

|

|
|
Fot.
nr 05 |
Fot.
nr 05 a |
Powiększony
obraz kropli wody ze zdjęcia (Fot.
nr 04). Na
obrazie (Fot.
nr 05 a)
po
zmniejszeniu jasności wyraźniej ukazały się bliki występujące na
kropli wody podobne do blików na kropli wody (Fot.
nr 01) - z
lewej strony mniejszy blik (ciemniejszy), z prawej strony większy blik (jaśniejszy).
Te układ blików na kroplach wody jest także widoczny na dalszych
fotografiach, które wykonałem osobiście.
|