Z cyklu: Moje rozważania - Świadkowie Jehowy



 

"Nadchodzi jednak godzina, owszem już jest, kiedy to prawdziwi czciciele będą oddawać cześć Ojcu w Duchu i prawdzie, a takich to czcicieli chce mieć Ojciec. Bóg jest duchem; potrzeba więc, by czciciele Jego oddawali Mu cześć w Duchu i prawdzie." - Jana 4:23,24


 

Nowe światło (?)

Świadkowie Jehowy

Jehovah's Witnesses

 


Moje rozważania

 

Na początku lat dziewięćdziesiątych przeprowadziłem wiele rozmów ze Świadkami Jehowy. Byli to głosiciele, starsi zboru i bracia podróżujący.

 

"Świadkowie Jehowy są zdania iż sprawdzaniu pod kątem zgodności z Pismem Świętym winny być poddawane wszelkie nauki religijne - niezależnie od tego, czy je głoszą Świadkowie czy kto inny. 

Zapraszają i zachęcają Cię do stosowania tej metody podczas prowadzenia z nimi dyskusji" - ŚWIADKOWIE JEHOWY W DWUDZIESTYM WIEKU. Wyd. rok 1989 str. 3.

 

Zgodnie z powyższą informacją, postanowiłem sprawdzić nauki Świadków Jehowy z Biblią... tak jak to czynili Berejczycy - z całą gorliwością badałem Pisma, czy istotnie tak jest (Dz. 17:11).

 


Zauważyłem wiele nauk Strażnicy niezgodnych z Pismem Świętym oraz istotne zmiany - powiedzmy doktrynalne, w ich Piśmie Świętym - Przekładzie Nowego Świata. Wskazałem przykład w galerii "siedemdziesiąt lat"... jak w Jeremiasza 29:10 zmieniono znaczenie z "dla Babilonu" na "w Babilonie" próbując obronić podstawę nauki Strażnicy rok 607 p.n.e., rzekomą datę zburzenia Jerozolimy.



Świadkowie Jehowy

 

Oficjalna nazwa Związku w Polsce, od roku 1989:

 


STRAŻNICA 

TOWARZYSTWO BIBLIJNE I TRAKTOWE 

ZAREJESTROWANY ZWIĄZEK WYZNANIA ŚWIADKÓW JEHOWY W POLSCE


 

© 2008 WATCH TOWER BIBLE 

AND TRACT SOCIETY OF PENNSYLVANIA

 

A tak to się zaczęło...

 

Dnia 19 stycznia 1989 roku ktoś zapukał do drzwi. Otworzyłem. Przed drzwiami stało dwóch starszych panów. Po krótkiej rozmowie zaproponowali mi przeczytanie kolorowej broszury - było to pierwsze moje spotkanie ze Świadkami Jehowy. 

 

W wolnej chwili zajrzałem do tej broszury - Strażnicy nr 24 z 15 grudnia 1988 z tytułem na okładce: „CZY BIBLIĘ można dowolnie INTERPRETOWAĆ?”, ze zdjęciem trzech Świadków Jehowy pokazujących palcem... tzw. "prawdę"?

 

Na trzeciej stronie przeczytałem to zdanie: 
„Kartkujecie Biblię i wyszukujecie w niej to, co pasuje do waszej interpretacji”, zarzuciła pewnemu Świadkowi Jehowy kobieta, do której drzwi zapukał...”.

 

Poważny zarzut, czy słuszny? Sprawdźmy.

 

Obietnica Stwórcy 

czy fałszywa przepowiednia Strażnicy?

 

Już w roku 1989 - aż 15 odwiedzin Świadków Jehowy, w następnych latach po kilkadziesiąt rocznie - to już ponad 300 godzin rozmów z 87 Świadkami Jehowy. Na początku usiłowali namówić mnie do przyjęcia fałszywej przepowiedni Strażnicy o pokoleniu roku 1914, twierdzili, że jest to obietnica Stwórcy. 

"... Koniec tych wszystkich rzeczy stanie się za tego pokolenia, pan zalicza się do tego pokolenia, niech pan posłucha - to jest obietnica Jehowy: 'Część pokolenia, które żyło w roku 1914, zobaczy i przeżyje koniec tego systemu rzeczy', to ten czas!" 

   

Za każdym razem odpowiadałem im: To nie jest obietnica Stwórcy, a kłamstwo Strażnicy, upowszechniane przez Was - od drzwi do drzwi.  

 

Na tą okoliczność nawet napisałem list do Biura Świadków Jehowy w Nadarzynie (fragment):

 

Michał KURC      Węgrów dn. 28.05.1995 r.
.................
               Towarzystwo STRAŻNICA w Nadarzynie

Dotyczy: SCE:SSE 9 maja 1995.

...


Przepowiadano nastanie Armagedonu np. na rok 1914, 1918, 1925, 1975 i obecnie, że Stwórca dał obietnicę: "Zanim przeminie pokolenie pamiętające wydarzenia z roku 1914 nastanie nowy świat, w którym zapanuje pokój i bezpieczeństwo".

Panie i Panowie z Towarzystwa Strażnica w Nadarzynie, to zdanie drukowane w każdym numerze Przebudźcie się! nie jest obietnicą Boga Jehowy, a jest błędną nauką Ciała Kierowniczego. Oczywiście nie wierzycie moim słowom, może nimi Was dzisiaj obrażam, za co bardzo przepraszam, ale taka jest prawda. Już niedługo niektórzy z Was się przekonają, że miałem rację.


 

 

Niedługo trzeba było czekać, po 5 miesiącach Strażnica odstąpiła od tej kłamliwej przepowiedni i okazało się, że:

Prawda była po mojej stronie,

kłamstwo po stronie Strażnicy.


Słowo Boże

Prawdomówny świadek nie kłamie, kłamstwa szerzy świadek fałszywy. - Ks. Przysłów 14:5, BT


 

 

Ktoś puka do naszych drzwi...

 

Wystarczy chwila nieuwagi, naszej słabości, np. w poszukiwaniu tzw. "prawdziwej religii", zainteresowania się tematem przepowiedni o "końcu świata", kilka rozmów ze Świadkami Jehowy i rodzina budowana latami, niespodziewanie może pęknąć jak mydlana bańka. Później pozostają tylko sprzeczki, kłótnie, udowadnianie sobie, kto ma rację - następuje rozpad rodziny. Takie zachowanie przeczy naukom Pan Jezusa Chrystusa, który jednoczy i kieruje nasze myśli zawsze ku dobremu - jako Syn Boży ku Bogu Ojcu, miłości w rodzinie - zawsze w Duchu Prawdy.

 

Po przeczytaniu powyższego tekstu napisał do mnie pan Jarosław S. Świadek Jehowy zarzucając mi, że nie znam nauk Pana Jezusa Chrystusa.

 

@ Z listu Jarosława S. Świadka Jehowy
... i JEST TO SPODZIEWANY NORMALNY PROCES.

Sent: Saturday, September 20, 2008 1:06 AM
Subject: OD J .


POD TYTÓŁ: KTOŚ PUKA DO NASZYCH DRZWI. CYTAT: "Wystarczy chwila nieuwagi ,naszej słabości . . .- kilka rozmów i spotkań, a rodzina budowana latami, może niespodziewanie pęknąć jak mydlana bańka... Takie zachowanie przeczy naukom Pana Jezusa..."

 

JESTEM PRZEKONANY ,ŻE NIEZNA PAN NAUK JEZUSA CHRYSTUSA NAZYWAJĄC ŚWIADKÓW JEHOWY' BURZYCIELAMI RODZIN '.PRZYJĘCIE DOBREJ NOWINY PRZEZ JEDNEGO Z CZŁONKÓW RODZINY MOŻE TWOŻYĆ NIEPOKOJE i JEST TO SPODZIEWANY NORMALNY PROCES PROSZĘ PRZECZYTAĆ EW.MATEUSZA 10 : 32-37 i 2 LIST TYMOTEUSZA 3 :12,13. DALEJ NAZYWA PAN ŚWIADKÓW JEHOWY GŁOSICIELAMI FAŁSZYWYCH NAUK . SZANOWNY PANIE ŚWJADKOWIE JEHOWY NIGDY NIE TWIERDZILI ,ŻE SĄ NIE OMYLNI DOGMATYCZNI - NIGDY!

 

...ZAPYTAŁEM PANA NA SAMYM POCZĄTKU CO TO JEST NOWE ŚWIATŁO ? NIE OTRZYMAŁEM ODPOWIEDZI ! PAN CHYBA SAM NIEWJE. TO CHYBA NIE ŚWIATŁO TYLKO WIELKI MROK , KTÓREGO TWURCĄ JEST KSIĄŻE CIEMNOŚCI-DIABEŁ . MAM NADZIEJĘ ,ŻE NIE URAZIŁEM PANA MOJĄ SZCZEROŚCIĄ . POZDRAWIAM . J . S .

 

Wiele błędów w tym mailu  i tzw.  "szczerość" Świadka Jehowy - aż do bólu.

 

Panie Jarosławie S. to nie jest głoszenie DOBREJ NOWINY, a upowszechnianie zamiast Dobrej Nowiny, fałszywych przepowiedni i błędnych nauk Strażnicy. Dalsze przykłady...

 

Świadkowie Jehowy wbrew Słowu Bożemu...

 

 

 

Można zauważyć, że Przebudźcie się! umacniało Świadków Jehowy w głoszeniu kłamstwa "obietnicy Stwórcy", o pokoleniu pamiętającym wydarzenia z roku 1914.

Za pośrednictwem Przebudźcie się! z 8 kwietnia 1993 r. Ciało Kierownicze próbowało tłumaczyć się z publikacji wielu fałszywych przepowiedni:

- „Pilnie wyczekując drugiego przyjścia Jezusa, Świadkowie Jehowy podawali przypuszczalne daty, które później okazały się błędne. Z tego powodu niektórzy nazywają ich fałszywymi prorokami."...

 

- Świadkowie nigdy jednak nie twierdzili, że wygłaszają te zapowiedzi "w imieniu Jahwe". Nigdy nie mówili: "To są słowa Jehowy".

 

- "Nie mamy daru prorokowania." 

 

 

skan strony - powiększenie

  

"Prorocza klasa"... bez daru prorokowania?

 

 

 

A jednak w imieniu Jehowy...

"Rzecz nie ulega wątpliwości: Wydawca Strażnicy Syjońskiej i Zwiastuna Obecności Chrystusa wystąpił na światowej arenie działalności religijnej w imieniu Jehowy, tak jak to kiedyś uczynił prorok Jeremiasz..." 

skan >>> Strażnica nr 7 z roku 1978, str. 6.

 

W jednym miejscu stwierdzenie: "Nie mamy daru prorokowania." w drugim miejscu fałszywe zapewnienie... (np. przed rokiem 1975):

 

„Lepiej uświadomić sobie teraz, że wśród nas działa rzeczywista, prorocza klasa chrześcijan, zanim będzie za późno; lepiej teraz przyjąć orędzie biblijne i postępować zgodnie z nim, przyjąć je ‘nie jako słowo ludzkie, ale - jak jest naprawdę - jako słowo Boże’ (1 Tesaloniczan 2:13). O orędziu, które wiernie ogłasza klasa Ezechiela, Jehowa stanowczo oświadcza, że ono ‘już się spełnia’ . Zapewnia przy tym, że niezdecydowani, którzy czekają, aż ono ‘się wypełni’ , ‘będą musieli poznać, że pośród nich był prorok (Ezechiela 33:33).” -

"Narody mają poznać, ŻE JA JESTEM JEHOWA" str. 190. Rok wydania 1970 r.

 

Uwaga!!!

Wszystkie przepowiednie Strażnicy nie sprawdziły się.

 

 

 

Fałszywy świadek

 

Pokolenie roku 1914 przeminęło - obnażyło fałszywego świadka.  Jednak nadal kuriozalna "prorocza klasa chrześcijan"  bez daru prorokowania, wbrew słowom Pana Jezusa Chrystusa, wyznaczyła kolejny koniec czasu, choć wielu Świadków Jehowy fałszywie temu zaprzecza.

 

@ Z listu Lucyny Świadka Jehowy
"Nasi bracia przyznali się, że wyznaczanie daty końca świata było błędem i już tego nie robimy."

Wysłano: 14.01.2010 12:06

Witam Michale

Co do Jeremiasza to musiałabym zagłębić się w temat, by dyskutować, teraz nie mogę.
Nie sądzę aby na świecie była religia chrześcijańska, która nie popełniłaby żadnego błędu w interpretacji Biblii, problem leży w ciężarze gatunkowym błędu i jego ilości a także czy błędy się koryguje.
Nasi bracia przyznali się że wyznaczanie daty końca świata było błędem i już tego nie robimy.
...

Pozdrawiam Lucyna


 

W odpowiedzi napisałem:

 

... Lucyno nie kłam, głosisz kolejny wyznaczony czas przez Strażnicę:

„Okres, w którym żyje "to pokolenie" najwyraźniej pokrywa się z okresem urzeczywistnienia się pierwszej wizji z Księgi Objawienia (Obj. 1:10 do 3:22). Ten etap dnia Pańskiego trwa od roku 1914 aż do chwili, gdy ostatni z wiernych pomazańców umrze i zostanie wskrzeszony (zobacz książkę Wspaniały finał Objawienia bliski!, Strona 24, akapit 4).” - Strażnica z 15 lutego 2008 r.

Na tej samej stronie jest eksponowana powyższa ilustracja, a nad nią napis: "To pokolenie na pewno nie przeminie, dopóki się to wszystko nie stanie". Bardzo wymowna sugestia...

© 2008 WATCH TOWER BIBLE AND TRACT SOCIETY OF PENNSYLVANIA 

 

Podobna... jak ta ilustracja do rysunku z książki "Będziesz mógł żyć wiecznie w raju na ziemi" tam wyznaczono czas na podstawie długości życia pokolenia, które żyło w roku 1914... 

 

Fałszywe zapewnienie Strażnicy: "zobaczy i przeżyje..."

© 1989, 1990 WATCH TOWER BIBLE AND TRACT SOCIETY OF PENNSYLVANIA 

 

Przeczytaj uważnie naukę Pana Jezusa: 

Stale patrzcie, wciąż czuwajcie, bo nie wiecie, kiedy jest wyznaczony czas.” -Marka 13:33.  

Wbrew nauce Pana Jezusa - "nie wiecie", Świadkowie Jehowy jednak wiedzieli i głosili - i to wiele razy kłamali - "kłamstwa szerzy świadek fałszywy" - Ks. Przysłów 14:5, BT

 

Pan Jezus Chrystus poucza:

" Każdy, kto jest po stronie prawdy, słucha mego głosu”.- Jana 18:37. 

Czy Świadkowie Jehowy są posłuszni słowom Pana Jezusa Chrystusa? Nie. Czy stoją po stronie prawdy? Niestety nie.

"nie wiecie, kiedy jest wyznaczony czas..."

 

 



Przystań... "w raju na ziemi". © by Michał Kurc

 

 

Pierwsza miłość...

 

Zapewne nie chce być fałszywym świadkiem Pani Mariola, która dzieli się ciekawym spostrzeżeniem - dlaczego nie czuła potrzeby sprawdzenia nauk Strażnicy z Biblią?

 

@ List Pani Marioli Świadka Jehowy 

pojawienie się tzw. pierwszej miłości do prawdy, na drugi plan odsuwają dociekania, rozważanie, nie mówiąc już o sprawdzaniu prawdomówności i rzetelności braci co do podawanych przez nich faktów.

"No cóż, powiedzmy sobie szczerze, studium Biblii przygotowujące do chrztu to bardzo często czas w którym fascynacja prawdą biblijną i pojawienie się tzw. pierwszej miłości do prawdy, na drugi plan odsuwają dociekania, rozważanie, nie mówiąc już o sprawdzaniu prawdomówności i rzetelności braci co do podawanych przez nich faktów. Być może takie ślepe podporządkowanie niektórym faktom, nowemu światłu itp. ma jakiś wyższy cel.
Niestety coraz częściej zastanawiam się nad tym i póki co nie podejmuję dyskusji w zborze (nie ma sensu), ponieważ nie chcę wprowadzić zamieszania w życie mojego męża i dzieci. Tym razem wolałabym być dobrze przygotowana."

 



Droga... wielu, poszukujących "prawdziwej religii". © by Michał Kurc

 

Można być 3 x Świadkiem Jehowy

 

Przyjęcie fałszywych nauk Strażnicy, może prowadzić wiele osób i rodzin do różnych stanów chorobowych, tragedii osobistych i rodzinnych.

 

Z listów Świadka Jehowy "Otiw" - zrozpaczonej matki i żony - dwukrotnie wykluczonej.

"Janek chce abym wszystko Tobie opisała, bez względu na to, co z tą wiedzą zrobisz..."

 

"Paradoks polega na tym, że najgłębsze z ran zadali i nadal zadają nam nasi bracia Świadkowie Jehowy..."

 

"Po raz drugi bracia wykluczyli męża w listopadzie ponieważ zdecydowanie nie zgodził się z ich samowolą, która, między innymi, doprowadziła do samobójstwa naszego syna..."

 

Korespondencja z lat 2007 - 2009.

 

Pani "Otiw" i jej mąż po prawie dwudziestu latach, będąc dwukrotnie "odstępcami" i po złożeniu za każdym razem odwołań od tych decyzji, ponownie - już po raz trzeci zostali Świadkami Jehowy. W jednym z listów napisała:

 

SZCZĘŚLIWA CHWILA I NAGŁY LĘK...

 

"Pamiętam jak dziś, byłam tak bardzo szczęśliwa. Mąż, starszy zboru, siedział przy biurku i przygotowywał się do zebrania. Syn przy drugim biurku też coś studiował, a ja patrzyłam na nich tak szczęśliwa, że aż tym szczęściem się przeraziłam. Nie wiem dlaczego, ale nagle poczułam lęk że mogę to wszystko stracić. Jak proroczy był to lęk!!!"

WYKLUCZENIE SYNA 

Adam o sobie: 

"W wieku 9 lat zostałem głosicielem, a w wieku 11 - lat zostałem ochrzczony. Jednak już wtedy w moim życiu zasady Jehowy schodziły na dalszy plan przed własnymi upodobaniami. O ile dobrze pamiętam regularnie dopuszczałem się kłamstw (np. aby ukryć przed rodzicami słabe oceny), a nawet kradzieży (np. spod sklepów butelki, aby następnie je sprzedać i w ten sposób zarobić na cukierki). jednocześnie aktywnie udzielałem się w zborze, a w szkole mocno akcentowałem swoją przynależność do Organizacji Jehowy. I tak prowadziłem podwójne życie. Czas płynął a ja coraz bardziej pożądałem zaszczytów. Aż do bólu pragnąłem otrzymywać w zborze dodatkowe zadania. Jednak gdy je otrzymywałem, szybko mi powszedniały, i szukałem czegoś innego. Nie zmieniło to mojego podwójnego życia."

Został wykluczony ze zboru. Po pewnym czasie wstąpił do Kościoła katolickiego. Jak sam wyznał, starał się robić to, co najlepiej umiał - demaskował obłudę i kłamstwo w naukach Świadków Jehowy.

 

Adam o "Organizacji":

"Przez lata obserwacji zauważyłem, że świadkowie są całkowicie uzależnieni od "Organizacji", której wszelkie wytyczne podawane są za pośrednictwem "Strażnicy" - ich głównego czasopisma... Towarzystwo "Strażnica" jest uważane za jedyny "kanał łączności" z Chrystusem. Hegemonia "Strażnicy" bardzo mnie raziła, tym bardziej, że w ciągu zaledwie 120 lat historii zboru, "Towarzystwo" wielokrotnie zmieniało swoje nauki, a nierzadko nawet sobie zaprzeczało. Tajemnicą poliszynela jest fakt kilkakrotnego wyznaczania przez nich daty końca świata. Najczęściej przypomina się lata 1914 i 1975, chociaż było ich znacznie więcej. Kiedy jednak w 1914 roku nie nastąpił koniec świata, przemianowano go na rok, w którym rozpoczęła się paruzja, czyli powtórna obecność Pana Jezusa. A przecież nie ma na to żadnych biblijnych dowodów. Jeśli natomiast wspomnieć rok 1975, to i tu srodze się zawiedli, bowiem Pismo wyraźnie oświadcza, że nikt nie może znać dnia ani godziny (Mt 24, 36). Wszystko to budziło moje wątpliwości, więc zacząłem dokładniej przyglądać się działalności, a szczególnie historii "Organizacji". Zacząłem patrzeć krytyczniej na nauki "Strażnicy" i dokładnie "badać pisma, czy tak się rzeczy mają". Oczywiście wnioski pozostawiałem dla siebie, ponieważ za krytykowanie "Niewolnika" groziło wykluczenie, czego wówczas się obawiałem."

Chęć powrotu - po kilku latach Adam chciał powrócić do Organizacji. Napisał w ostatnim liście do Biura Świadków Jehowy w Nadarzynie - nie wysłał tego listu:

 

"Na początku roku ponownie zacząłem przychodzić na zebrania jednak otrzymałem zakaz wstępu na salę. To jednak nie zmieniło mojego pragnienia powrotu do Jehowy, jeśli on mi na to pozwoli. Mimo tego napisałem do starszych zboru z W... list z prośbą o pozwolenie przychodzenia na Salę na Zebrania. Na razie jeszcze nie ma odpowiedzi, więc obecnie nie chodzę na nie, choć bardzo pragnę. W całej tej niegodziwości, której się dopuściłem jedno się nie wydarzyło: NIGDY nie zakłóciłem przebiegu jakiegokolwiek zebrania, ani nie utrzymywałem kontaktów z ochrzczonymi świadkami Jehowy (poza moimi rodzicami).
Mam nadzieję, że starsi zboru pozwolą mi przychodzić na zebranie, a Jehowa pozwoli wrócić, jak Manassesowi."

S A M O B Ó J S T W O

 

Otiw

"Wyrzucenie syna z zebrań, chociaż prosiłam Starszego Zboru, aby pozwolił synowi chodzić na zebrania, bo on myśli o samobójstwie. Chciałam też, aby przeczytał jego list, w którym pisze o swojej skrusze, ale w jednym i w drugim przypadku odmówił."

Rodzice wielokrotnie wstawiali się za Adamem u starszych zboru o ponowne przyjęcie go do zboru, ale ich "samowola" - jak napisali, miała decydujący wpływ na tragiczny koniec życia ich syna.

W oczekiwaniu na decyzję starszych, Adam napisał jeszcze jeden list, ten do Biura Świadków Jehowy w Nadarzynie, prosząc w nim o wybaczenie i ponowne przyjęcie do zboru, jednak go nie wysłał. Matka odnalazła ten list w miesiąc po jego samobójstwie.

 

UZALEŻNIENIE OD ORGANIZACJI

 

Otiw

"Od roku 1989, ja i cała moja rodzina jesteśmy w wielkiej próbie i doświadczeniu. Jak na razie, nic nie wskazuje na ich zakończenie. Paradoks polega na tym, że najgłębsze z ran zadali i nadal zadają nam nasi bracia Świadkowie Jehowy.
Ja i mój mąż, mamy wielkie pragnienie opowiedzieć Panu, dlaczego, pomimo trwających wiele lat przeciwności a nawet wrogości ze strony braci, nadal czujemy się Świadkami Jehowy, chociaż jesteśmy pozbawieni społeczności. 

Już 18 lat toczymy ciężki bój o wiarę. Pomimo tak trudnej i bolesnej sytuacji, nigdy nie przestaliśmy chodzić na zebrania, korzystamy też w pełni z duchowego pokarmu jaki redaguje ''niewolnik wierny i roztropny'', choć przyszło nam o to ciężko walczyć. Nigdy też nie opuszczamy Kongresów i wszelkich zgromadzeń związanych z wielbieniem Jehowy, choć tylko Jehowa wie, ile to nas kosztuje."

Przez okres 20 lat ranienia ich, w chwili ich ponownego przyjęcia do zboru podzielili się ze mną ich odczuciem ulgi:

 

"Od stycznia 2009r. jesteśmy z mężem przyłączeni do społeczności braterskiej Świadków Jehowy. Czas próby, trwający w naszym przypadku prawie 20 lat, nauczył nas bezgranicznej miłości do Jehowy, zaufania i cierpliwego wyczekiwania na nadejście ulgi, która rzeczywiście nadeszła."

Na te słowa im odpisałem:
"Nie wiem, czy się cieszyć z Wami? Z jednej strony tak, bo prawie 20 lat nie mogliście rozmawiać jak to określacie ze „społecznością braterską”. Jednak zważcie, że to oni zadali Wam najwięcej ran i opuścili na wiele lat i to w chwilach ciężkich... 
Wybraliście tę drogę życia, więc szczerze życzę Wam spełnienia marzeń, oraz dużo zdrowia."

 

Dziwna i niezrozumiała może się wydać ta sprawa... Jak zauważył ich syn wytłumaczenie jest tylko w tym jednym, że Świadkowie Jehowy są całkowicie uzależnieni od "Organizacji", co potwierdza dążenie tych wielokrotnie zranionych ludzi zostania w zborze, nawet z tymi, którzy niesłusznie ich oskarżali, ranili i jak to określili, doprowadzili między innymi do samobójstwa ich jedynego syna Adama... t y l k o   u z a l e ż n i e n i e.

 

Ja jestem obolała i zgorszona postępowaniem moich braci, 

ale gdzie pójdę? - "Otiw".

 

Moje rozważania:

 

O ile ktoś ze Świadków Jehowy po przeczytaniu moich rozważań i listów od moich Gości poczułby się obrażony to bardzo go przepraszam w swoim i ich imieniu.

 

Serdecznie pozdrawiam miłujących prawdę.

                mkurc@wp.eu

 

 


Copyright © design and photos by Michał Kurc


darmowe liczniki