Kongres_1990

Z cyklu: Moje rozważania.


 

 

Zanim przeminie pokolenie...

 

Niektórzy słudzy Jehowy czasami spekulują

 

Postanowiłem wskazać Świadkom Jehowy z Biura w Nadarzynie, żeby zwrócili uwagę na błędne nauki rozpowszechniane przez głosicieli od domu do domu. Przykładem było moje spostrzeżenie - przepowiednia, zawarta w liście do Biura Świadków Jehowy w Nadarzynie z dnia 28 maja 1995 roku. Napisałem pod koniec listu:

 

...

Przepowiadano nastanie Armagedonu wiele razy, np.: na rok 1914, 1918, 1925, 1975 i obecnie, że Stwórca dał taką obietnicę: "Zanim przeminie pokolenie pamiętające wydarzenia z roku 1914 nastanie nowy świat, w którym zapanuje pokój i bezpieczeństwo."  

 

Panie i Panowie z Towarzystwa Strażnica w Nadarzynie, to zdanie drukowane w każdym numerze "Przebudźcie się!" nie jest obietnicą Boga Jehowy, a jest błędną nauką Ciała Kierowniczego. Oczywiście nie wierzycie moim słowom, może nawet nimi Was dzisiaj obrażam, za co bardzo przepraszam, ale taka jest prawda. Już niedługo niektórzy z Was się przekonają, że miałem rację.

 

Po kilku miesiącach Ciało Kierownicze usunęło z powyższego zdania datę - rok 1914 - ""... że obecny niegodziwy i pełen bezprawia system rzeczy zostanie zastąpiony przez nowy świat, w którym zapanuje pokój i bezpieczeństwo.", a całą winę przypisało innym - spekulującym Świadkom Jehowy - to nie my, a kto? Kto wyraził zgodę na upowszechnienie tej błędnej nauki w milionach egzemplarzy np. w Przebudźcie się! i innych wydawnictwach Strażnicy? To nie był mało widoczny i mało znaczący incydent, nauka była upowszechniana wiele lat. Można o tej "spekulacji" przeczytać w Strażnicy z dnia 1 listopada 1995 roku: "Niektórzy słudzy Jehowy tak usilnie pragną ujrzeć koniec systemu, że czasami spekulują, kiedy wybuchnie "wielki ucisk", a nawet próbują to ustalić na podstawie długości życia pokolenia, które pamięta rok 1914."

 

"Czasami spekulują... niektórzy słudzy Jehowy" - to już nie pojedyncza osoba, a jakaś "grupka" sług Jehowy. Jaki duch doradził i wymusił na tej "grupce" upowszechnienie błędnej nauki? To nie była obietnica Stwórcy, a ewidentne kłamstwo. Czy ta "grupka" została usprawiedliwiona, czy wykluczona z Organizacji?

 

Podobnie było z tą nauką upowszechnioną w książce "Będziesz mógł żyć wiecznie w raju na ziemi", była ona poddana w moją wątpliwość, już w roku 1989. 

powiększenie - kliknji

W książce "Będziesz mógł żyć wiecznie na ziemi" wydanej przez WATCH TOWER BIBLE AND TRACT SOCIETY OF NEW YORK,INC. INTERNATIONAL BIBLE STUDENTS ASSOCIATION Brooklyn,New York, U,S,A. na stronie 154 przeczytałem:

 

Akapit 8: "Po zwróceniu uwagi na liczne wydarzenia, które miały znamionować okres następujący po roku 1914, Jezus powiedział: "To pokolenie żadną miarą nie przeminie, aż się wszystko to wydarzy [włącznie z końcem tego systemu]" (Mateusza 24:34, 14). Które pokolenie miał na myśli? Pokolenie, które już żyło w roku 1914. Żyjący jeszcze członkowie tego pokolenia są już bardzo starzy. A przecież przynajmniej niektórzy z nich mają jeszcze żyć, gdy ten zły system się skończy. Możemy więc być pewni, że wkrótce nastąpi w Armagedonie koniec wszelkiego zła i wszystkich złych ludzi." 

Z treści tego fragmentu książki jednoznacznie wynika, że:

  • było to bezpodstawne, niespełnione, a tym samym fałszywe zapewnienie autora - "Część pokolenia, które żyło w roku 1914, zobaczy i przeżyje koniec tego systemu rzeczy", 

  • ktoś z "grupki" rzekomo znał nawet myśli Pana Jezusa - "Które pokolenie miał na myśli? Pokolenie, które już żyło w roku 1914.

Zastanawiające: 

  • Jaki duch za pośrednictwem Ciała Kierowniczego wnosi w życie Świadków Jehowy powyższe nauki, a jaki Duch wskazuje mi, że są to błędne nauki? 

 


Kolejna interpretacja Mateusza 24:34


 

 

Na tej stronie Strażnicy z 15 lutego 2008 wydanej przez WATCH TOWER BIBLE AND TRACT SOCIETY OF PENNSYLVANIA, dostrzegam pewne podobieństwo do rysunku z książki "Będziesz mógł żyć wiecznie w raju na ziemi" wskazujący na część pokolenia - od dziecka chyba trzyletniego do starca, może 80 letniego - upływ czasu pokolenia roku 1914. Wg rysunku mógł być to rok 1992 - to pokolenie przeminęło, a "zły system się nie skończył". Dowodzi to braku odpowiedzialności za wypowiadane słowo.

Ilustracja w Strażnicy z 15 lutego 2008 z napisem: "To pokolenie na pewno nie przeminie, dopóki się to wszystko nie stanie" sugeruje, że za życia tych osób "rozpocznie się zapowiedziany wielki ucisk" - chyba powinien nastąpić bardzo szybko, możemy to odczytać po wyglądzie tych zdrowych i radosnych osób w wieku chyba ok.70 lat. Jednak, zastanawiającym jest, ze liczba uczestników Pamiątki czynnie uczestniczących jako ostatek 144 tys. nie maleje, a powiększa się - w roku 1988 wynosiła 8685 osób, a w roku 2007 już 9105 osób - to wskazuje na kolejną błędną naukę o "nowożytnym 'pokoleniu'".

 

Przypomnę:

głoszenie wiele lat o rzekomej obietnicy Stwórcy 

  • "Zanim przeminie pokolenie pamiętające wydarzenia z roku 1914 nastanie nowy świat, w którym zapanuje pokój i bezpieczeństwo."

bezpodstawne zapewnienie: 

  • "Część pokolenia, które żyło w roku 1914, zobaczy i przeżyje koniec tego systemu rzeczy"

  • Możemy więc być pewni, że wkrótce nastąpi w Armagedonie koniec wszelkiego zła i wszystkich złych ludzi." 

Teraz kolejne zapewnienie, oparte na tzw. pomazańcach nowożytnego "pokolenia": 

  • "...niektórzy namaszczeni bracia Chrystusa będą jeszcze na ziemi, gdy rozpocznie się zapowiedziany wielki ucisk".

  • nowożytne "pokolenie", które nie przeminie, "dopóki się to wszystko nie stanie", z odnośnikiem tej treści - "Ten etap dnia Pańskiego trwa od roku 1914 aż do chwili gdy ostatni z wiernych pomazańców umrze i zostanie wskrzeszony (zobacz książkę Wspaniały finał Objawienia bliski!, strona 24, akapit 4)."

     

    Dla lepszego zrozumienia przytoczę akapit 15 z odnośnikiem: 

    "Obecnie ludzie nie mający duchowego zrozumienia uważają, że 'nie rzuca się w oczy' żaden znak obecności Jezusa. Ich zdaniem wszystko dzieje się tak jak dawniej (2Piotra 3:4). Natomiast namaszczeni duchem wierni bracia Chrystusa - nowożytna klasa Jana - dostrzega ten znak jak gdyby to była błyskawica, i pojmują jego prawdziwe znaczenie. Jako klasa pomazańcy ci tworzą nowożytne "pokolenie", które nie przeminie, "dopóki się to wszystko nie stanie".*| Wynika z tego, że niektórzy namaszczeni bracia Chrystusa będą jeszcze na ziemi, gdy rozpocznie się zapowiedziany wielki ucisk."

    ____________________

    *| Okres, w którym żyje "to pokolenie", najwyraźniej pokrywa się z okresem urzeczywistnienia się pierwszej wizji z Księgi Objawienia (Obj.1:10 do 3:22). Ten etap dnia Pańskiego trwa od roku 1914 aż do chwili gdy ostatni z wiernych pomazańców umrze i zostanie wskrzeszony (zobacz książkę Wspaniały finał Objawienia bliski!, strona 24, akapit 4).

     

 I tak, każda następna błędna nauka zapewne będzie rodziła kolejne spekulacje o pokoleniu i roku 1914... - czas to tylko potwierdzi.

 


 

 

@

 


Rok 1914 i pokolenie, które nie przeminie.


Sent: Monday, August 01, 2005 10:31 PM

Szanowny Panie Michale, zadał mi Pan dużo pracy domowej i aby się wywiązać będę stopniowo odnosiła się do kolejnych problemów.

 

Mimo iż wycofano się z tego poglądu nadal jest głoszony przez sJ, ponieważ nikt szeregowym członkom tej organizacji nie powiedział prawdy. Studiowałam pismo jeszcze w oparciu o "Będziesz mógł żyć wiecznie w raju na ziemi" i druga pozycję, której tytułu już nie pamiętam, ale pamiętam, że była bardzo trudna. Kiedy zostałam ochrzczona w 1995 roku z nowymi zainteresowanymi zaczynano studium już w oparciu o nową pozycję "Wiedza, która prowadzi do życia wiecznego", w której nie ma już słowa o wspomnianym pokoleniu. Nikt nie potrafił mi wyjaśnić dlaczego odstąpiono od studium na podstawie tych dwóch książek, z których ja korzystałam na rzecz niepozornej książeczki, która pod względem wiedzy jest o wiele słabsza. Mówiono tylko, że taki jest obecnie nakaz Towarzystwa. Przypuszczano, że ma to związek z przyśpieszeniem studium, aby zainteresowany, który zgłasza się do chrztu, miał studium książki zakończone. Ja jeszcze długo po chrzcie studiowałam, bo materiał był ogromny. Nie przypuszczam aby świadkowie Jehowy zwrócili uwagę na fakt, że pewne dogmaty już nie obowiązują. 

Pozdrawiam serdecznie 
Urszula - świadek Jehowy

 


Witam serdecznie wieczorową porą.


Sent: Sunday, August 21, 2005 9:46 PM


Moi bracia nie przyszli. Tego się raczej spodziewałam. Wiem, że z tymi, którzy nie zgadzają się z Ciałem Kierowniczym i próbują uczciwie wyjaśnić swoje wątpliwości nie przeprowadza się rozmów. Takich się wyklucza. Czekam więc na wykluczenie co niewątpliwie wkrótce nastąpi. Nie będzie to dla mnie bolesne bo już od dawna nie mam kontaktu z braćmi, nie chodzę na zebrania ani do służby. Podczas piątkowej rozmowy z moimi braćmi zadano mi pytanie czy byłam na zgromadzeniu okręgowym, które odbyło się 21 lipca. W tym dniu miałam piątą chemię i tak braciom odpowiedziałam. Usłyszałam jedynie: "szkoda siostro, że nie byłaś. Dużo straciłaś"
Dla nich nic nie jest ważne - umieraj, ale na zgromadzeniu czy zebraniu musisz być. Zapytałam tą siostrę czy wie co to jest chemioterapia i jak człowiek po niej się czuje. Wiedziała, ale to nie miało żadnego znaczenia.
To są bezwolne manekiny. Żal mi ich, bo nie umieją przejrzeć na oczy, są jak ślepcy.

A teraz siadam do Biblii.
Pozdrawiam serdecznie 
Urszula - świadek Jehowy

 

 


Podobno mają przyjść do mnie starsi. RATUNKU!


Sent: Wednesday, August 24, 2005 7:39 PM


Witam serdecznie.


Dziękuję za tak pracowitego maila. Już go wydrukowałam i przygotowałam dla jednego pana, który też ma wątpliwości co do roku 607 p.n.e.
Przyszli jednak moi bracia, którzy byli poprzednio. To są uczestnicy Ośrodka z Poznania. Po wysłuchaniu mnie stwierdzili, że to co mówię wcale ich nie buduje i ja powinnam, bez względu na dostrzeżone błędy, nadal ufać Jehowie czyli, w ich rozumieniu, organizacji. Nie powinnam szukać tych błędów, tylko ufać niewolnikowi wiernemu i rozumnemu, bo wszyscy błędy popełniamy.
Dziwne stanowisko, bo przecież Biblia nakazuje badać wszystko, prawda? 
Dotąd ufałam i teraz mam za swoje. Jeśli chodzi o rok 607 to wywinęli się sianem, stwierdzając, że nie bardzo się w tym orientują i nie będą na ten temat dyskutować. Ale pionierzy.
Podobno mają przyjść do mnie starsi. RATUNKU! Obawiam się jednego, że jak mnie obrażą, co jest bardzo prawdopodobne, to nie zdzierżę. Wystarczy, że powiedzą mi, że działam zniechęcająco na innych. Albo nie daj Boże, będą rozmawiać jak z upośledzonym umysłowo. Już pionierów musiałam przywołać do porządku. Zrobiłam to grzecznie, ale stanowczo i poprosiłam aby wzięli pod uwagę fakt, że nie każdy bezkrytycznie przyjmuje ich stanowisko. Są ludzie, którzy czasami myślą i wyciągają wnioski.
Czy znalazłeś, Michale, w Internecie materiały o przynależności Towarzystwa Strażnica do ONZ - tej wstrętnej szkarłatnej bestii :), zwolnieniu bułgarskich sJ z obowiązku przestrzegania zakazu przyjmowania krwi i o pozwoleniu niemieckim i francuskim sJ na udział we wszelkich wyborach?


Dobre i złe figi.

Słyszałam o nich raz, jeden jedyny, kiedy na piątkowym zebraniu był omawiany kolejny fragment Biblii. Trafiło na ten o figach, ale tłumaczenie tego fragmentu znacznie różniło się od Twojego. Wtedy nie było mowy o zburzeniu Jerozolimy. Zapamiętałam to zebranie, ze względu na rysunki - złe figi wyglądały jak przebity balon i to mnie trochę śmieszyło. Tak więc takie wyjaśnienie jak Twoje słyszę pierwszy raz i jestem Ci za nie bardzo wdzięczna.

U nas deszczowo i burzowo ze strony wschodniej, a słonecznie i cicho ze strony zachodniej. Co zwycięży?

Pozdrawiam serdecznie 
Urszula - świadek Jehowy

 

Po dwóch latach...

 


Spieszę Ci donieść, że dzisiaj mija tydzień odkąd nie należę do świadków Jehowy. 


Sent: Thursday, July 05, 2007 11:05 AM

Witaj, Michale :)

 

Po długich moich prośbach przyjechali do mnie starsi zboru, których nie
znam i próbowali "mnie ratować".
Zaczęłam przedstawiać im błędy doktrynalne, dowody odejścia od Biblii,
ale to na nic się zdało. Pokazałam im nawet zmieniony werset biblijny o
70 latach dla Babilonu. Chociaż to starsi zboru to nie wiedzieli, że
ten werset biblijny w tłumaczeniu Nowego Świata jest inny niż w innych
przekładach. Byli zaskoczeni. Ponieważ nie zdołali mnie przekonać do
swoich racji, zapytali na koniec czy chcę być świadkiem Jehowy. Kiedy
usłyszeli moje "nie", stwierdzili jedynie, że jest ich dwóch jako świadków i to wystarczy. 

 

Z tej całej rozmowy zapamiętam na pewno ten, już obrosły w legendę ,złośliwy chichot jednego ze starszych zboru. Dużo na temat ich szyderczego śmiechu podczas takich rozmów słyszałam i czytałam.

Jestem wolna, Michale. :)

Pozdrawiam serdecznie
Urszula

 

 

 

 

Słowo Boże dla Ciebie

Niech was nikt w żaden sposób nie zwodzi

2 Tes. 2:1-4,9-12
1. Co się zaś tyczy przyjścia Pana naszego Jezusa Chrystusa i spotkania naszego z nim, prosimy was, bracia,
2. Abyście nie tak szybko dali się zbałamucić i nastraszyć, czy to przez jakieś wyrocznie, czy przez mowę, czy przez list, rzekomo przez nas pisany, jakoby już nastał dzień Pański.
3. Niechaj was nikt w żaden sposób nie zwodzi; bo nie nastanie pierwej, zanim nie przyjdzie odstępstwo i nie objawi się człowiek niegodziwości, syn zatracenia,
4. Przeciwnik, który wynosi się ponad wszystko, co się zwie Bogiem lub jest przedmiotem boskiej czci, a nawet zasiądzie w świątyni Bożej, podając się za Boga.
...
9. A ów niegodziwiec przyjdzie za sprawą szatana z wszelką mocą, wśród znaków i rzekomych cudów,
10. I wśród wszelkich podstępnych oszustw wobec tych, którzy mają zginąć, ponieważ nie przyjęli miłości prawdy, która mogła ich zbawić.
11. I dlatego zsyła Bóg na nich ostry obłęd, tak iż wierzą kłamstwu,
12. Aby zostali osądzeni wszyscy, którzy nie uwierzyli prawdzie, lecz znaleźli upodobanie w nieprawości.
(BW)

 

Z listów 

do Biura Świadków Jehowy w Nadarzynie



 

Publikowane materiały pochodzą z mojego archiwum.

 

Kongres_1990


Copyright © design and photos by Michał Kurc