Sokołów Podlaski - z tamtych lat



 

Pałac Malewiczów w Przeździatce. Zdjęcie wykonałem w roku 1964.

 

         Na początku XXI wieku będąc w odwiedzinach u mojej Rodziny w Sokołowie Podlaskim - podczas spacerów - utrwalałem na krzemie architekturę i pejzaż miejski mojego Rodzinnego Miasta - z tamtych lat. 

Z okazji jubileuszu 580-lecia nadania praw miejskich Sokołowowi Podlaskiemu i realizacji projektu "Sokołów Stolicą Kulturalną Mazowsza 2004", eksponuję zestaw prac ukazujący miejsca, które przywołują u mnie wspomnienia, a czym będą są dla Was drodzy Goście? Napiszcie: mkurc@wp.pl 

 

 

 

Piękno pałacu i parku z akwenem towarzyszyło mi w pierwszych pięciu latach mojego życia. Uwrażliwiłem się w tym miejscu na piękno przyrody i przedwojennej architektury.

 

Początki cukrowni to rok 1845. W roku 1904 cukrownia "Elżbietów" była jedną z największych w Królestwie.

 

 

 

 

Pamiętam jak bardzo przeżyłem pożar budynku obecnego SOK-u i radość z jego odbudowy. Utrwaliłem zakładanie przęseł na dach budynku przy użyciu śmigłowca. A było to zimą. Wykonałem kilka zdjęć z różnych punktów. W pewnym momencie po zrobieniu zdjęcia przelatującego śmigłowca z przęsłem nad pocztą poczułem dziwny ciężar. Okazało się, że w kieszeniach i pod ubraniem miałem dużo ubitego śniegu - była to tak wielka siła tego śmigłowca.

 

 

"Adasiek" skwer im. Adama Mickiewicza. Miejsce spotkań młodzieży. 

Ciekawie wkomponowany w architekturę zieleni Pomnik Czynu Niepodległościowego.

 

 

Restauracja "Podlasianka". Tutaj umówiłem się z piękną dziewczyną na spotkanie, którą zapoznałem dzień wcześniej, a był to wrześniowy dzień, niedziela 15 września 1974 roku - trzydzieści lat temu - jak ten czas leci. Dzisiaj spacerując z Żoną po Sokołowie wspominamy tamten dzień, naszą młodość... 

"TO JEST MOJE RODZINNE, UKOCHANE MIASTO" - słowa te, wypowiadane przez Żonę, towarzyszą naszym spacerom po dawnych ścieżkach Sokołowa. 

 

 

Niecodzienny widok. 

Spojrzenie na konkatedrę z widokiem na ołtarz wykonany z okazji wizyty Jana Pała II w Drohiczynie w roku 1999.

 

 

 

I tak niespodziewanie nastanie zima roku 2004, a ten widok z okna odjeżdżającego autobusu do Węgrowa z Dworca PKS w Sokołowie Podlaskim będzie nam towarzyszył wielokrotnie.

   

   


 

Przedstawiłem Sokołów może nieco senny, nostalgiczny. Może taki był - zapamiętany na moich fotografiach - tych z przed lat, jak i tych wykonanych dziś.

Oczywiście widzę też Sokołów z dużą dynamiką rozwoju (nowoczesny Sokołów to temat do nowej galerii: Sokołów - dzisiaj), który nie jest mi znany tak jak ten.

 

Przed laty ten odcinek ulicy Węgrowskiej był brukowany. Drewniany dom z gankiem latem porośniętym dzikim winogronem, zawsze pomalowany na biało. Dom i wspomnienia o tym miejscu  - z tamtych lat, pozostały już tylko na fotografii.

To miejsce opanowała motoryzacja: stacje paliw, myjnie i warsztaty samochodowe - dzisiejsza codzienność. 


                              Serdecznie pozdrawiam Sokołowian i Gości mojej strony           

                   

                                               Michał Kurc

   Dnia 22 września 2004 roku

 

 

@
Sent: Tuesday, November 09, 2004 8:35 PM
Subject: Pytanie do Pana Michała

Witam Pana.
Mam na imię Viola i mieszkam obecnie w Nowym Jorku. Bardzo często oglądam Pana prace na internecie. Śledzę uważnie zdjęcia zarówno z Węgrowa jak i z Sokołowa, które przypominają mi moje dzieciństwo. Czas zmienił już prawie wszystko, a sentyment do tych miejsc ciągle we mnie pozostał...


 

   Gazeta Sokołowska 
 Michał Kurc - artysta o dwóch sercach

 


Copyright © design and photos by Michał Kurc