Dzięki
panu Robertowi Trandziukowi możemy spojrzeć na zdjęcie
przedstawiające zabudowę kościoła św. Rocha przy ul.
Kosowskiej. Fot. Autor nieznany.
Pamiętam
ciepłe słoneczne dni tego miejsca, ale z jedną "błyskawicą"
godzącą we mnie. Była nią, a właściwe był, kij
bambusowy, który niespodziewanie poczułem na prawym barku.
Został zadany przez księdza uczącego
katechizmu przed I Komunią św. Był zadany niesłusznie,
czułem jeszcze ten ból podczas uroczystości I Komunii - sprawił, że
zacząłem zastanawiać się nad ich zuchwałym "krzykiem" -
niewłaściwym
zachowaniem się duchownych.
Na
kolejnych dwóch zdjęciach (fot. autor nieznany) - przysłanych przez pana
Roberta, jest widoczny kościół od strony południowej
i, co po nim pozostało.
Rok
1979

Wygląd
w dniu 21 października 1979 r.
Rok
1980

Wygląd
miejsca po rozbiórce w dniu 8 maja 1980r.
Rok
1981

Wygląd
kościoła p.w. Św. Rocha po przeniesieniu do
Cukrowni. Możliwe to było za sprawą ks. proboszcza
Pielasy i mojego stryja Mariana Kurcza (w metryce
wpisano zamiast Kurc, Kurcz i tak pozostało), który był
bardzo zaangażowany w przeniesienie go do Cukrowni.
Jednak
i tu widzimy powtarzalność w "niszczeniu" piękna
zabytkowej budowli - nie stosowaniu się do odtworzenia
oryginału.
Rok
1981