Bitwa pod Węgrowem - 145 lat temu...



 

 

Inscenizacja Bitwy na Rynku w Węgrowie

 

W dniu 3 lutego 2008 roku postanowiłem powiększyć zbiór fotografii o Inscenizację Bitwy na Rynku w Węgrowie. Jestem na Rynku. Głos lektora przenosi mnie w miniony czas:

 

Węgrów, wczesny ranek 24 grudnia 1863 r. Miasto opuścili już ostatni żołnierze garnizonu z 24 pułku kozaków dońskich. Tej nocy urzędnicy miejscy próbowali dokonać branki zarządzonej przez margrabiego Wielopolskiego. Do niewolniczej, trwającej 25 lat służby w znienawidzonej armii carskiej, miało zostać siłą wcielonych kilkadziesiąt tysięcy patriotycznej młodzieży. Ukaz ten był iskrą rozniecającą pożar powstania. Policjantów odpędziły obelgi i wystrzały z broni palnej. Węgrów był w rękach powstańców.
Dowództwo objęli Jan Matliński, pseudonim „Janko Sokół” i Władysław Jabłonowski, pseudonim „Genueńczyk”.


W imieniu Rządu Narodowego obejmuję władzę w mieście. Od tej pory ja, Janko Sokół wraz z „Genueńczykiem” sprawujemy wszelką władzę cywilna i wojskową. 


- Męczyński! melduję 600 ludzi z Suchożebrów!
- Elżanowski! melduję przybycie 200 ochotników z Sokołowa!
- Kędrzyński! przedarliśmy się z Warszawy. Jest nas 60, zbrojnych w strzelby i rewolwery! 
- Rudolf Freytag! Mam 700 zbrojnych z Elżbietowa i Grochowa. Oddajemy się pod komendę dowództwa powstania!
- Stanisław Krzemieniewski! 200 ludzi z Węgrowa z widłami i kosami. Mają nas Moskale w pień wyrżnąć po domach, to lepiej zginąć na placu boju! 


Matliński: Żołnierze, od dziś jesteśmy Armią Podlaską. Nie spoczniemy, dopóki nie przegnamy Moskali za Dniepr i Dźwinę. Zwyciężymy! Po naszej stronie jest Bóg i prawo narodów.


PIERWSZE STARCIA 

Pomiędzy tą grupą i awangardą powstańców pod dowództwem Kuczkowskiego "Muchy" doszło w dniach 31 stycznia -2 lutego do potyczek pod Mokobodami i Szarutami. Rosjanie ponieśli w nich duże straty, tracąc ok. 100 ludzi, nie przerwali jednak marszu na Węgrów. 

 

 

Kobiety wręczają sztandar. Dowódco, przyjmij ten znak bojowy haftowany rękami kobiet węgrowskich. Jest na nim krzyż i korona cierniowa męczeńskiej Ojczyzny. Są też gałązki palmy na znak jej zmartwychwstania, które za waszą przyczyną dokonać się może.

 

Matliński: Niech ten sztandar prowadzi nas do zwycięstwa. A teraz chodźmy wszyscy do kościoła by sprawę naszą powierzyć bożej opiece. 


 

 

KOMITET CENTRALNY

JAKO TYMCZASOWY

RZĄD NARODOWY.



   Nikczemny rząd najezdniczy rozwścieklony oporem męczonej przezeń ofiary, postanowił zadać jej cios stanowczy – porwać kilkadziesiąt tysięcy najdzielniejszych jej obrońców, oblec w nienawistny mundur moskiewski i pognać tysiące mil na wieczną nędzę i zatracenie. Polska nie chce, nie może poddać się bezopornie temu sromotnemu gwałtowi, pod karą hańby przed potomnością powinna stawić energiczny opór. Zastępy młodzieży walecznej, młodzieży poświęconej, ożywione gorącą miłością Ojczyzny, niezachwianą wiarą w sprawiedliwości i pomoc Boga, poprzysięgły zrzucić przeklęte jarzmo lub zginąć. Za nią więc Narodzie Polski, za nią! Po straszliwej hańbie niewoli, po niepojętych męczarniach ucisku, Centralny Narodowy Komitet obecnie jedyny, legalny Rząd Twój Narodowy, wzywa Cię na pole walki już ostatniej, na pole chwały i zwycięstwa, które Ci da i przez imię Boga na Niebie dać przysięga, bo wie, że Ty, który wczoraj byłeś pokutnikiem i mścicielem, jutro musisz być i będziesz bohaterem i olbrzymem. W pierwszym zaraz dniu jawnego wystąpienia, w pierwszej chwili rozpoczęcia świętej walki, K. C. N. ogłasza wszystkich synów Polski, bez różnicy wiary i rodu, pochodzenia i stanu, wolnemi i równemi Obywatelami kraju. Ziemia, którą Lud rolniczy posiadał dotąd na prawach czynszu lub pańszczyzny, staje się od tej chwili bezwarunkową jego własnością, dziedzictwem wieczystym. 
   A teraz odzywamy się do Ciebie Narodzie Moskiewski: tradycyjnem hasłem naszem jest wolność i braterstwo Ludów, dla tego też przebaczamy Ci nawet mord naszej Ojczyzny, nawet krew Pragi i Oszmiany, gwałty ulic Warszawy i tortury lochów Cytadeli. Przebaczamy Ci, bo i Ty jesteś nędzny i mordowany, smutny i umęczony, trupy dzieci Twoich kołyszą się na szubienicach carskich, prorocy Twoi marzną na śniegach Sybiru. Ale jeżeli w tej stanowczej godzinie jeżeli w zapasach z nami dasz poparcie tyranowi, który zabija nas, a depcze po Tobie – biada Ci! bo w obliczu Boga i świata całego, przeklniemy Cię na hańbę wiecznego poddaństwa i mękę wiecznej niewoli, i wyzwiemy na straszny bój zagłady, bój ostatni Europejskiej Cywilizacyi z dzikiem barbarzyństwem Azyi.

Warszawa, dnia 22 Stycznia 1863 r.

 


 

Musztra, nauka strzelania.

 

Podczas gdy powstańcy świętowali pierwsze dni wolności, władze rosyjskie w Warszawie pośpiesznie opracowują plan "zgniecenia buntu na Podlasiu w jednej bitwie". Planują koncentryczny szturm na Węgrów trzech silnych oddziałów wojskowych... 


Wysoki Sądzie: Człowiek ten został schwytany na szpiegowaniu dla Moskali. Nie chce powiedzieć, jak się nazywa.
Sędzia - Zostałeś oskarżony o szpiegostwo i zdradę narodu polskiego. Co masz na swoją obronę? 
Oskarżony - Zdradę? Śmiecie zarzucać zdradę uczciwemu poddanemu prawowitego monarchy, cara Aleksandra?
Sędzia - Czy oskarżony wie, że grozi mu najwyższy wymiar kary?
Oskarżony - Nie boję się, bo za mną stoi potęga najjaśniejszego imperatora. Od Łochowa i Małkini ciągną na was dwie armie - 3000 szabel i bagnetów. Od Siedlec równie wielkie wojsko idzie.
Sędzia - Skoro oskarżony trwa w uporze swojem, w imieniu Rzeczpospolitej Polskiej i Rządu Narodowego skazujemy go na śmierć za zbrodnię zdrady stanu. Wyrok ma być wykonany natychmiast. Wyprowadzić skazanego!
Oskarżony - Nie! Pomyślcie, co robicie! Buntownicy, jutro sami będziecie sądzeni!

 

Panie komendancie, pod Szarutami kosynierzy Muchy i Genueńczyka starli się z Moskalami, ale ci dalej idą na Węgrów. Będzie ich coś z tysiąc. Mają 4 działa! 

Matliński: Żołnierze do szeregu! Gotuj broń! Strzelcy naprzód! 


 

Bitwa pod Węgrowem strona 

 

darmowe liczniki  


Copyright © design and photos by Michał Kurc