|
Przechodząc w zadumie obok pomników
nagrobnych, odświętnie ukwieconych, spojrzałem w okno kaplicy
cmentarnej. Przy oknie porzucony, zapomniany
krzyż - znak czasów.

Wiara,
nadzieja i miłość. Miłość pozwala zwyciężać, nieść
dobro, radość, uśmiech i sens życia. Więc,
w czystości naszych serc, powtórzę za ks. Janem Twardowskim
- Śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą...
kochamy wciąż za mało i stale za późno
Śpieszmy się
Śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą
zostaną po nich buty i telefon głuchy
tylko co nieważne jak krowa się wlecze
najważniejsze tak prędkie że nagle się staje
potem cisza normalna więc całkiem nieznośna
jak czystość urodzona najprościej z rozpaczy
kiedy myślimy o kimś zostając bez niego
Nie bądź pewny że czas masz bo pewność niepewna
zabiera nam wrażliwość tak jak każde szczęście
przychodzi jednocześnie jak patos i humor
jak dwie namiętności wciąż słabsze od jednej
tak szybko stąd odchodzą jak drozd milkną w lipcu
jak dźwięk trochę niezgrabny lub jak suchy ukłon
żeby widzieć naprawdę zamykają oczy
chociaż większym ryzykiem rodzić się niż umrzeć
kochamy wciąż za mało i stale za późno
Nie pisz o tym zbyt często lecz pisz raz na zawsze
a będziesz tak jak delfin łagodny i mocny
Śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą
i ci co nie odchodzą nie zawsze powrócą
i nigdy nie wiadomo mówiąc o miłości
czy pierwsza jest ostatnią czy ostatnia pierwszą
ks. Jan Twardowski
|