Z notatnika chrześcijanina...



 

Z Krakowa do Węgrowa (2) - na podstawie obrazu Wojciecha Gersona,

Zjawa Barbary Radziwiłłówny, rok1886, fresku Michała Anioła Palloniego Czyściec 

oraz fotografii lustra i bazyliki mniejszej w Węgrowie

 - miejsca ekspozycji tzw. lustra Twardowskiego. 

 

Lustro

czarnoksiężnika Twardowskiego

 

...robione na specjalnym podkładzie, miało podobne właściwości jak kryształowa kula.

 

Jest kuriozalnym obiektem w Bazylice Mniejszej w Węgrowie. Dużym zaskoczeniem dla każdego jest wiadomość, że Jan Twardowski był postacią rzeczywistą i zdziwieniem, że jego magiczne zwierciadło - przyrząd magii i okultyzmu,  jest eksponowane w domu modlitwy jako votum - tak duchowni i wielu parafian spostrzegają to lustro.

 


Niezdrowa ciekawość duchownych...


 


Eksponowane lustra czarnoksiężnika Twardowskiego w Bazylice Mniejszej jest niezgodne z Katechizmem Kościoła Katolickiego. Katechizm zabrania i potępia posługiwania się i eksponowania przedmiotów, które służyły, bądź służą praktykom wróżbiarstwa i magii.

KKK 2115-2117 "...właściwa postawa chrześcijańska polega na ufnym powierzeniu się Opatrzności w tym, co dotyczy przyszłości, i na odrzuceniu wszelkiej niezdrowej ciekawości w tym względzie...."

"Należy odrzucić wszystkie formy wróżbiarstwa... posługiwanie się medium... Spirytyzm często pociąga za sobą praktyki wróżbiarskie lub magiczne. Dlatego Kościół upomina wiernych, by wystrzegali się ich..."

 

Dlatego w  Sandomierzu - jednym z miast królewskich, gdy znacznie wzrosło zainteresowanie społeczeństwa zwierciadłem - (drugim) lustrem Jana Twardowskiego, które znajdowało się w zakrystii kościoła katedralnego, postanowiono - w latach dziewięćdziesiątych XX w. zaniechać jego ekspozycji - jest przechowywane w skarbcu kapitulnym przy sandomierskiej katedrze.

 

A w Węgrowie...

Symbole Bazyliki Mniejszej.

 

Dawno, dawno temu...

 

... "U księży Komunistów w Węgrowie znajduje się w zakrystii zwierciadło, które jak okoliczna wieść niesie pochodzi od sławnego Twardowskiego, z napisem łacińskim w dwóch wierszach, który w przekładzie znaczy: 'W tym zwierciadle Twardowski pokazywał czary; Bogu jednak należne oddawał ofiary". - "Kurier Warszawski", 1828, nr 64.

 

(...)"udałem się do zakrystyi w celu zobaczenia tam owego magicznego zwierciadła Twardowskiego, wspominanego jeszcze przez Narbutta, a potem przez Siemieńskiego w jego "Podaniach i Legendach" i Balińskiego w "Starożytnej Polsce". Wisi ono tam wysoko nadedrzwiami, jak mówi miejscowe podanie dlatego, aby się znowu jak niegdyś przeglądającym się w niem diabeł nie pokazywał ..." - Józef Grajnert, "Wycieczka na Podlasie" "Biblioteka Warszawska" t. IV / 1857 rok.

 

Po latach ... 

lustro Twardowskiego

Zwierciadło Twardowskiego nad drzwiami wejściowymi do zakrystii. 

 

W zakrystii znajduje się... słynne "Zwierciadło Twardowskiego". Wykonane jest ono z metalu (gł. srebro) w ramie z napisem łacińskim "Tym lustrem Twardowski czynił sztuki magiczne, lecz obrócone to zostało na chwałę Bożą". Za pomocą tego zwierciadła miał czarnoksiężnik wywołać ducha Barbary Radziwiłłówny dla Zygmunta Augusta, za co obu spotkała wkrótce śmierć. Pęknięcie przecinające płytę tłumaczy jakoby historia o Napoleonie, który będąc w Węgrowie w drodze na wojnę z Rosją ujrzał w nim swoją klęskę podczas odwrotu z Moskwy i upuścił lustro na posadzkę. Inni pęknięcie wiążą z legendą o próżnym proboszczu, który ciągle się przeglądał w lustrze, dopóki nie ukazał mu się w nim diabeł, co tak przestraszyło duchownego, że rzucił weń kluczami do kościoła i stłukł je. Lustro przynosi ponoć nieszczęście i lepiej się w nim nie przeglądać, żeby nie kusić losu."  - tekst z folderu wydanego przez Urząd Miejski w Węgrowie, grudzień 1995r.

 


List Ks. Biskupa Antoniego Dydycza


Ciekawy byłem zdania Diecezji Drohiczyńskiej na temat tzw. lustra Twardowskiego, dlatego napisałem list do ks. biskupa Antoniego Pacyfika Dydycza ze wskazaniem na przyrząd magii i okultyzmu, który w myśl Katechizmu Kościoła Katolickiego nie powinien być eksponowany w Bazylice Mniejszej. Otrzymałem odpowiedź, fragment:

 

Drohiczyn, 27.V.1997

 

               Szanowny Panie! 

 

      Dopiero teraz odpowiadam na Pana list z dnia 13 maja tego roku. Bardzo dziękuję za okazane mi zaufanie.

(...) Cóż, generalnie zgadzam się z Panem. W naszych czasach ludzie zaczęli szczególną uwagę zwracać na horoskopy, wróżby itp. zjawiska. Jest to znak czasów, które uciekają przed Prawdą. Szukają więc namiastek, środków zastępczych. 

(...) Z lustrem natomiast Twardowskiego jest pewien kłopot. Należy ono bowiem do zabytków, a te znajdują się pod ochroną państwa. I chociaż Kościół pozostaje właścicielem, nie jest wszakże władny decydować o lustrze. 
Pozostaje tylko jedno wyjście. Jasno przedstawiać sytuację, mówiąc iż chodzi o przesąd. Innego wyjścia nie mamy, bez narażenia się na trudne do przewidzenia konsekwencje. Przy właściwym naświetleniu sprawy można też przyczynić się do uwrażliwienia ludzi na znaczenie Prawdy. Ufam, że tak się dzieje. To tyle, co mogę Panu napisać. 

Chcę dodać, że mile wspominam spotkanie w Domu Kultury i Pańską uprzejmość. Szczęść, Boże! 

 

ks. Biskup Antoni Dydycz

 

 

 

I tak za chwilę...

 

... na Rynku Mariackim, w sąsiedztwie Bazyliki Mniejszej, podczas "największego wesela w Polsce" - I Biesiady Weselnej,  zaprezentowano biesiadnikom diabelskie wesele. W WOK zorganizowano wystawę "Diabła polskiego" oraz w Dniu Matki festyn rodzinny W zwierciadle Twardowskiego z główną postacią diabła i wiele innych imprez wzbudzając zainteresowanie magią - czego zabrania Kościół, ale nie ten w Węgrowie, za przyczyną którego wiele się dzieje "W Krainie Mistrza Twardowskiego".

 


I BIESIADA WESELNA '97


 

"... Drodzy Państwo, a ja dowiedziałam się, że tutaj w tej oto kolegiacie prawdopodobnie przebywał, dawno, dawno temu Twardowski. I proszę sobie wyobrazić, że na pamiątkę tego wydarzenia zostawił czarnoksiężnik wspaniałe ze srebra i złota lustro  M I S T R Z A.

... B r a w a   za to diabelskie wesele!"

 

 "Pan Twardowski" w wykonaniu Ryszarda Rynkowskiego 

i aktorów Teatru Komedia w Warszawie.

 

Na Rynku Mariackim w Węgrowie - podczas finału I Biesiady Weselnej, w nawiązaniu do lustra z Bazyliki Mniejszej, zaprezentowano biesiadnikom widowisko pt. "Pan Twardowski" autorstwa Włodzimierza Jasińskiego w wykonaniu Ryszarda Rynkowskiego i aktorów Teatru Komedia w Warszawie. 

_____________________________________

Biesiada Weselna '97, 18-21 czerwca 1997r.

 


 Kościół farny słynie też z tajemniczego lustra...


"Album Mazowsza"... - zwiastun "Stolicy Kulturalnej Mazowsza - Węgrów 2002" - wypowiedź ks. Prałata Hipolita Hryciuka proboszcza Bazyliki.

 

"Album Mazowsza" TVP3  25 kwietnia 2002r -ks. Hipolit Hryciuk proboszcz bazyliki  "... Kościół farny słynie też z tajemniczego lustra Twardowskiego, w którym czarnoksiężnik ukazywał królowi Zygmuntowi Augustowi postać zmarłej Barbary Radziwiłłówny.
Wypowiedź ks. Prałata
:

 "Twardowski przed śmiercią, gdy już odwołał swoją gotowość oddania duszy po śmierci diabłu, gdy się nawrócił, polecił żeby lustro to, które służyło jego różnym sztuczkom magicznym, przy pomocy, którego wykonywał bardzo dużo dziwnych rzeczy, żeby to lustro umieścić w kościele ufundowanym przez rodzinę Krasińskich. Żeby było ostrzeżeniem dla wszystkich ludzi, którzy tu przychodzą, żeby sami siebie zapytali: Czy jestem w niewoli diabła? Bo jeśli są - to trzeba, czym prędzej się z niej wydostać - bo po śmierci to już nie będzie możliwe".

 

"Album Mazowsza" TVP3 REGIONALNA  25 kwietnia 2002r.

 

 

Na różnie sposoby tłumaczy się fakt ekspozycji lustra Twardowskiego w Bazylice...

 


lustra nie chcieli zniszczyć...


... - opis w monografii o Węgrowie z 1991 roku: 

 

"Na ciemnych ramach zwierciadła zachował się dobrze czytelny napis: "LUSERAT HOC SPECULO MAGICAS TVARDOVIUS ARTES LU S U S AT ISTE DEI VERSUS IN OBSEQUEUM EST", co w dowolnym tłumaczeniu znaczy: "Twardowski tym zwierciadłem zabawiał był wykonując magiczne sztuki, lecz bawienie to zostało zamienione na służbę Bożą". Szczegółowe badania wykazały, że napis ten jest późniejszy niż sama płyta zwierciadła. K.W. Wójcicki przypuszcza, iż wykonano go w czasie przekazywania lustra odbudowanemu kościołowi w Węgrowie, a Bugaj sądzi, że kazali go sporządzić ojcowie reformaci około 1706 r., starając się pilnie zatrzeć wszelkie ślady pozostałe w Węgrowie po protestantach i "heretykach". Samego lustra nie chcieli zniszczyć, jako że darował je kościołowi J. B. Krasiński, a wreszcie - było ono lustrem "nawróconego czarodzieja". Stąd właśnie napis wyjaśniający pochodzenie zabytku i jego przeznaczenie. W rękach Krasińskich, według przytaczanej już wcześniej relacji Weresz czyńskiego zwierciadło znalazło się już w drugiej połowie XVI w. Twardowski umierając zapisał je żywo interesującemu się alchemią i astrologią biskupowi Franciszkowi Krasińskiemu." - strona 63.

 


Czy Twardowski się nawrócił?


 

W Dziejach Apostolskich 19:18-20 jest opisane nawrócenie się wielu czarnoksiężników:


"Wielu też z tych, którzy uwierzyli, przychodziło, wyznawało i ujawniało uczynki swoje. A niemało z tych, którzy się oddawali czarnoksięstwu, znosiło księgi i paliło je wobec wszystkich... Tak to potężnie rosło, umacniało się i rozpowszechniało Słowo Pańskie." 


Przypomnę: "Twardowski umierając zapisał je żywo interesującemu się alchemią i astrologią biskupowi Franciszkowi Krasińskiemu."

Po tych słowach możemy wnioskować, że nie pozbył się lustra jak to czynili nawróceni - Dz.Ap. 19:18-20. Więcej wykonał jeszcze jedną podwójną sztuczkę - duchowni z Sandomierza i Węgrowa posłusznie zawiesili jego lustra w miejscach szczególnych. 

W Węgrowie jest eksponowane do dzisiaj - nawet wbrew Katechizmowi Kościoła Katolickiego i co najważniejsze Biblii.

Niestety, ciekawość duchowieństwa magią, nie pozwoliła na posłuszeństwo słowu Bożemu. Poprzez kuriozalną ekspozycję przyrządów magii czarnoksiężnika Twardowskiego w bazylikach mniejszych, udzielało się wielu świeckim z Sandomierza za przyzwoleniem Jana XXIII w 1960 r., i udziela się jeszcze tu w Węgrowie - za przyzwoleniem Jana Pawła II w 1997 r.

 


... prawie w każdym katolickim domu,


 

 ... tradycyjnie - nad drzwiami - jest eksponowany krzyż...

... nawet w Sejmie, 

 

a tu, w Bazylice Mniejszej w Węgrowie, w domu modlitwy... 

lustro Twardowskiego

... w miejscu krzyża - nad drzwiami wejściowymi do zakrystii - wbrew tradycji katolickiej - jakby na jej przekór, jest eksponowany przyrząd okultyzmu - zwierciadło czarnoksiężnika Twardowskiego.

 

A krzyż...

... np. jego miejsce jest "pod płotem". Krzyż z tegorocznego (2011 r.) Triduum Paschalnego - uroczyście niesionego ulicami Węgrowa... nagle staje się - w tej ekspozycji - symbolem porzuconej wiary. Zdjęcie wykonałem 15 października 2011 o godz. 16:33.

 

 


 

Nic w tym dziwnego, że pojawił się "Diabeł Polski" w Węgrowie.

 


"DIABEŁ POLSKI" W WĘGROWIE


Wiktoryn Grąbczewski opowiada o "Urbanku".

Widoczny gobelin "Sabat" autorstwa Renaty Sławińskiej 

 

"Nikt tak często i chętnie nie pozował artystom jak polskie diabły. Pełno ich na różnych malunkach, grafikach, obrazach i szczególnie rzeźbach. Za modele robiły praktycznie wszystkie polskie czarty i diablice. Dzięki ludowym twórcom jest coraz więcej postaci tych różnych PASKUDNIKÓW, wyrosłych na gruncie zasłyszanych legend i gawęd, wyczarowanych z wszelkich materiałów. Tradycja - rzecz święta! ...

                                                                            Wiktoryn Grąbczewski


FESTYN RODZINNY


 

Podczas DNIA MATKI Węgrowski Ośrodek Kultury przygotował mieszkańcom Węgrowa festyn rodzinny zatytułowany "W zwierciadle Twardowskiego". 

W zwierciadle Twardowskiego 

- opowiedziane jednym obrazem. Autor: Michał Kurc AFRP

 

Całość zabarwiała postać diabła, a na scenie dzieci prezentowały świat Twardowskiego w  nawiązaniu do lustra Twardowskiego.  

 

Jak się ma DZIEŃ MATKI do postaci diabła? 

 


Czy jesteśmy z tego zadowoleni?


W dzisiejszych czasach... często zapominamy o naszych dzieciach, niedoceniając je, że podczas takich różnych pikników, biesiad, a są one uważnymi obserwatorami tego co się dzieje, co opowiadamy o nas, o innych, „o karczmie co się Rzym zwała” i Bazylice z lustrem czarnoksiężnika - to nie jest bajka. Uczą się tego, co usłyszą i zobaczą. Jeżeli jesteśmy obojętni na wrażliwość dziecka, to może się ono poczuć osamotnione w świecie sprzeczności, fałszu i obłudy. Jak sobie z tym będzie radziło? Pewnie tak, jak to możemy obserwować w codzienności każdego dnia – czy jesteśmy z tego zadowoleni?


 

Grafika XIX - wiecznego artysty Ignacego Gierdziejewskiego.

 

W piśmie katolickim dla dzieci i młodzieży - Małym Gościu Niedzielnym, też znajdziemy zainteresowanie magią - tematem lustra Twardowskiego. Redakcja poprosiła mnie o nieodpłatne upowszechnienie mojego zdjęcia lustra Twardowskiego do artykułu zatytułowanego "Duchotwórca". Zgodziłem się pod warunkiem zapoznania się z treścią tej galerii i zamieszczenia do niej odnośnika przy zdjęciu. Tak też się stało. Oto ten artykuł:

 


DUCHOTWÓRCA


 

MAŁY GOŚĆ Niedzielny nr 1/2005

 

"Zabrał więc kosztowności i swoje magiczne lustro, i pognał na koniu do znajomego szlachcica. Zatrzymał się w karczmie "Rzym" w położonej na północny wschód od Warszawy wsi Mystki. Tam prawdopodobnie dopadli go ludzie Mniszchów. Wywiązała się szamotanina, ale napadnięty był bez szans. Napastnicy wywlekli martwe ciało na zewnątrz i słuch po Twardowskim zaginął..." »

 

Po kilku latach...»

 

strona | 1 | 2 |

 


Copyright © design and photos by Michał Kurc