|

Zwierciadło
Twardowskiego nad drzwiami wejściowymi do zakrystii.
W
zakrystii znajduje się... słynne "Zwierciadło Twardowskiego".
Wykonane jest ono z metalu (gł. srebro) w ramie z napisem łacińskim "Tym
lustrem Twardowski czynił sztuki magiczne, lecz obrócone to zostało na chwałę
Bożą". Za pomocą tego zwierciadła miał czarnoksiężnik wywołać
ducha Barbary Radziwiłłówny dla Zygmunta Augusta, za co obu spotkała wkrótce
śmierć. Pęknięcie przecinające płytę tłumaczy jakoby historia o
Napoleonie, który będąc w Węgrowie w drodze na wojnę z Rosją ujrzał w nim
swoją klęskę podczas odwrotu z Moskwy i upuścił lustro na posadzkę. Inni pęknięcie
wiążą z legendą o próżnym proboszczu, który ciągle się przeglądał w
lustrze, dopóki nie ukazał mu się w nim diabeł, co tak przestraszyło
duchownego, że rzucił weń kluczami do kościoła i stłukł je.
Lustro przynosi ponoć nieszczęście i lepiej
się w nim nie przeglądać, żeby nie kusić losu."
- tekst z folderu wydanego przez Urząd Miejski w Węgrowie,
grudzień 1995r.
List
Ks. Biskupa Antoniego Dydycza
Ciekawy
byłem zdania Diecezji Drohiczyńskiej na temat tzw. lustra Twardowskiego, dlatego napisałem
list do ks. biskupa Antoniego Pacyfika Dydycza ze wskazaniem na przyrząd magii i okultyzmu, który w myśl Katechizmu Kościoła Katolickiego nie powinien być eksponowany w
Bazylice Mniejszej. Otrzymałem
odpowiedź, fragment:
 |
Drohiczyn,
27.V.1997 |
Szanowny Panie!
Dopiero teraz odpowiadam na Pana list z dnia 13 maja tego roku. Bardzo
dziękuję za okazane mi zaufanie.
(...)
Cóż, generalnie zgadzam się z Panem. W naszych czasach ludzie zaczęli
szczególną uwagę zwracać na horoskopy, wróżby itp. zjawiska. Jest
to znak czasów, które uciekają przed Prawdą. Szukają więc
namiastek, środków zastępczych.
(...)
Z lustrem natomiast Twardowskiego jest pewien kłopot.
Należy ono bowiem do zabytków, a te znajdują się pod ochroną państwa.
I chociaż Kościół pozostaje właścicielem, nie jest wszakże władny
decydować o lustrze.
Pozostaje tylko jedno wyjście. Jasno przedstawiać sytuację, mówiąc
iż chodzi o przesąd. Innego wyjścia nie mamy, bez narażenia się na
trudne do przewidzenia konsekwencje. Przy właściwym naświetleniu
sprawy można też przyczynić się do uwrażliwienia ludzi na
znaczenie Prawdy. Ufam, że tak się dzieje. To tyle, co mogę Panu
napisać.
Chcę
dodać, że mile wspominam spotkanie w Domu Kultury i Pańską uprzejmość.
Szczęść, Boże!
ks.
Biskup Antoni Dydycz
|
I
tak za
chwilę...
...
na Rynku Mariackim, w sąsiedztwie Bazyliki Mniejszej, podczas "największego
wesela w Polsce" - I Biesiady Weselnej, zaprezentowano
biesiadnikom diabelskie wesele. W WOK
zorganizowano wystawę "Diabła polskiego" oraz w Dniu Matki festyn
rodzinny W zwierciadle Twardowskiego z główną postacią diabła i
wiele innych imprez wzbudzając zainteresowanie magią - czego zabrania Kościół,
ale nie ten w Węgrowie, za przyczyną którego wiele się dzieje "W
Krainie Mistrza Twardowskiego".
I
BIESIADA WESELNA '97
"...
Drodzy Państwo, a ja dowiedziałam się, że tutaj w tej oto kolegiacie
prawdopodobnie przebywał, dawno, dawno temu Twardowski. I proszę sobie
wyobrazić, że na pamiątkę tego wydarzenia zostawił czarnoksiężnik wspaniałe
ze srebra i złota lustro M I S T R Z A.
...
B r a w a za to diabelskie wesele!"

"Pan Twardowski"
w wykonaniu
Ryszarda Rynkowskiego
i aktorów Teatru Komedia w Warszawie.
Na
Rynku Mariackim w Węgrowie - podczas finału I Biesiady Weselnej, w nawiązaniu
do lustra z Bazyliki Mniejszej, zaprezentowano biesiadnikom widowisko pt.
"Pan Twardowski" autorstwa Włodzimierza Jasińskiego w wykonaniu
Ryszarda Rynkowskiego i aktorów Teatru Komedia w Warszawie.
_____________________________________
Biesiada
Weselna '97, 18-21 czerwca 1997r.
Kościół farny słynie też z tajemniczego lustra...
"Album
Mazowsza"... - zwiastun "Stolicy Kulturalnej Mazowsza - Węgrów
2002" - wypowiedź ks. Prałata Hipolita
Hryciuka proboszcza Bazyliki.
|
"... Kościół farny słynie też z tajemniczego lustra
Twardowskiego, w którym czarnoksiężnik ukazywał królowi
Zygmuntowi Augustowi postać zmarłej Barbary Radziwiłłówny.
Wypowiedź ks. Prałata:
"Twardowski
przed śmiercią, gdy już odwołał swoją gotowość oddania duszy
po śmierci diabłu, gdy się nawrócił, polecił żeby lustro to,
które służyło jego różnym sztuczkom magicznym, przy pomocy,
którego wykonywał bardzo dużo dziwnych rzeczy, żeby to lustro umieścić
w kościele ufundowanym przez rodzinę Krasińskich. Żeby było
ostrzeżeniem dla wszystkich ludzi, którzy tu przychodzą, żeby sami
siebie zapytali: Czy jestem w niewoli diabła? Bo jeśli są -
to trzeba, czym prędzej się z niej wydostać - bo po śmierci to już
nie będzie możliwe".
"Album
Mazowsza" TVP3 REGIONALNA
25 kwietnia 2002r.
|
Na
różnie sposoby tłumaczy się
fakt ekspozycji lustra Twardowskiego w Bazylice...
lustra nie chcieli zniszczyć...
...
- opis w monografii o Węgrowie z 1991 roku:
"Na ciemnych ramach zwierciadła zachował się dobrze czytelny napis:
"LUSERAT HOC SPECULO MAGICAS TVARDOVIUS ARTES LU S U S AT ISTE DEI VERSUS IN OBSEQUEUM
EST", co w dowolnym tłumaczeniu znaczy: "Twardowski tym zwierciadłem zabawiał był wykonując magiczne sztuki, lecz bawienie to zostało zamienione na służbę Bożą". Szczegółowe badania wykazały, że napis ten jest późniejszy niż sama płyta zwierciadła.
K.W. Wójcicki przypuszcza, iż wykonano go w czasie przekazywania lustra odbudowanemu kościołowi w Węgrowie, a
Bugaj sądzi, że kazali go sporządzić ojcowie reformaci około 1706 r., starając się pilnie zatrzeć wszelkie ślady pozostałe w Węgrowie po protestantach i "heretykach".
Samego lustra nie chcieli zniszczyć, jako że darował je kościołowi
J. B. Krasiński, a wreszcie - było ono lustrem "nawróconego
czarodzieja". Stąd właśnie napis wyjaśniający pochodzenie zabytku i jego przeznaczenie. W rękach Krasińskich, według przytaczanej już wcześniej relacji
Weresz czyńskiego zwierciadło znalazło się już w drugiej połowie XVI w.
Twardowski umierając zapisał je żywo interesującemu się alchemią i astrologią
biskupowi Franciszkowi Krasińskiemu." - strona 63.
Czy Twardowski się nawrócił?
W
Dziejach Apostolskich 19:18-20 jest opisane nawrócenie się wielu czarnoksiężników:
"Wielu też z tych, którzy uwierzyli, przychodziło, wyznawało i ujawniało uczynki swoje. A niemało z tych, którzy się oddawali czarnoksięstwu, znosiło księgi i paliło je wobec
wszystkich... Tak to potężnie rosło, umacniało się i rozpowszechniało Słowo Pańskie."
Przypomnę:
"Twardowski umierając zapisał je żywo interesującemu się alchemią i astrologią
biskupowi Franciszkowi Krasińskiemu."
Po tych słowach możemy wnioskować, że
nie pozbył się lustra jak to czynili nawróceni - Dz.Ap. 19:18-20. Więcej
wykonał jeszcze jedną
podwójną sztuczkę - duchowni z Sandomierza i Węgrowa posłusznie zawiesili
jego lustra w miejscach szczególnych.
W Węgrowie jest eksponowane do dzisiaj - nawet wbrew Katechizmowi Kościoła
Katolickiego i co najważniejsze Biblii.
Niestety,
ciekawość duchowieństwa magią, nie pozwoliła na posłuszeństwo słowu
Bożemu. Poprzez kuriozalną ekspozycję przyrządów
magii czarnoksiężnika Twardowskiego w bazylikach mniejszych,
udzielało się wielu świeckim z Sandomierza za
przyzwoleniem Jana XXIII w 1960 r., i udziela się jeszcze tu w Węgrowie - za
przyzwoleniem Jana Pawła II w 1997 r.
...
prawie w każdym katolickim domu,
...
tradycyjnie - nad drzwiami - jest eksponowany krzyż...

...
nawet w Sejmie,
a
tu, w Bazylice Mniejszej w Węgrowie, w domu modlitwy...

...
w miejscu krzyża - nad drzwiami wejściowymi do zakrystii -
wbrew tradycji katolickiej - jakby na jej przekór, jest
eksponowany przyrząd okultyzmu - zwierciadło czarnoksiężnika
Twardowskiego.
A
krzyż...

...
np. jego miejsce jest "pod płotem". Krzyż z
tegorocznego (2011 r.) Triduum Paschalnego - uroczyście
niesionego ulicami Węgrowa... nagle staje się - w tej
ekspozycji - symbolem porzuconej wiary. Zdjęcie wykonałem 15
października 2011 o godz. 16:33.
|
Nic
w tym dziwnego, że pojawił się "Diabeł Polski" w Węgrowie.
"DIABEŁ
POLSKI" W WĘGROWIE

Wiktoryn
Grąbczewski opowiada o "Urbanku".
Widoczny
gobelin
"Sabat" autorstwa Renaty Sławińskiej
"Nikt
tak często i chętnie nie pozował artystom jak polskie diabły. Pełno ich
na różnych malunkach, grafikach, obrazach i szczególnie rzeźbach. Za modele
robiły praktycznie wszystkie polskie czarty i diablice. Dzięki ludowym
twórcom jest coraz więcej postaci tych różnych PASKUDNIKÓW, wyrosłych na
gruncie zasłyszanych legend i gawęd, wyczarowanych z wszelkich materiałów. Tradycja
- rzecz święta! ...
Wiktoryn Grąbczewski
FESTYN
RODZINNY
Podczas
DNIA MATKI Węgrowski Ośrodek Kultury przygotował mieszkańcom
Węgrowa festyn rodzinny zatytułowany "W zwierciadle
Twardowskiego".

W
zwierciadle Twardowskiego
-
opowiedziane jednym obrazem. Autor: Michał Kurc AFRP
Całość zabarwiała postać diabła, a
na scenie dzieci prezentowały świat Twardowskiego w nawiązaniu
do lustra Twardowskiego.
Jak
się ma DZIEŃ MATKI do postaci diabła?
Czy jesteśmy z tego zadowoleni?
W dzisiejszych czasach... często zapominamy o naszych dzieciach, niedoceniając je, że podczas takich różnych pikników, biesiad,
a są one uważnymi obserwatorami tego co się dzieje, co opowiadamy o nas, o innych, „o karczmie co się Rzym zwała”
i Bazylice z lustrem czarnoksiężnika - to nie jest bajka. Uczą się tego, co usłyszą i zobaczą. Jeżeli jesteśmy obojętni na wrażliwość dziecka, to może się ono poczuć osamotnione
w świecie sprzeczności, fałszu i obłudy. Jak sobie z tym będzie radziło? Pewnie tak, jak to możemy obserwować w codzienności każdego dnia – czy jesteśmy z tego zadowoleni?

Grafika XIX - wiecznego artysty Ignacego Gierdziejewskiego.
W
piśmie katolickim dla dzieci i młodzieży - Małym Gościu Niedzielnym, też
znajdziemy zainteresowanie magią - tematem lustra Twardowskiego. Redakcja
poprosiła mnie
o nieodpłatne upowszechnienie mojego zdjęcia lustra Twardowskiego do artykułu zatytułowanego "Duchotwórca".
Zgodziłem się pod warunkiem zapoznania się z treścią tej galerii i zamieszczenia
do niej odnośnika przy zdjęciu. Tak też się stało. Oto ten artykuł:
DUCHOTWÓRCA
|
MAŁY
GOŚĆ Niedzielny nr 1/2005
"Zabrał więc kosztowności i swoje magiczne lustro, i pognał na koniu do znajomego szlachcica. Zatrzymał się w karczmie "Rzym" w położonej na północny wschód od Warszawy wsi Mystki. Tam prawdopodobnie dopadli go ludzie Mniszchów. Wywiązała się szamotanina, ale napadnięty był bez szans. Napastnicy wywlekli martwe ciało na zewnątrz i słuch po Twardowskim zaginął..." »
|
 |
Po
kilku latach...»
strona
| 1 |
2 |
|