|

Z
Krakowa do Węgrowa - montaż, na podstawie obrazu Wojciecha Gersona, Zjawa
Barbary Radziwiłłówny1886 i fotografii Bazyliki Mniejszej w Węgrowie -
miejsca ekspozycji lustra Twardowskiego.
U
księży Komunistów w Węgrowie...
Lustro
czarnoksiężnika Twardowskiego

Lustro,
robione na specjalnym podkładzie, miało podobne właściwości jak
kryształowa kula.
...
jest kuriozalnym obiektem w Bazylice Mniejszej w Węgrowie. Dużym zaskoczeniem
dla każdego jest to, kto dowie się, że Twardowski był postacią rzeczywistą
- i zdziwieniem, że jego
magiczne lustro - przyrząd
okultyzmu, jest eksponowane w domu modlitwy jako "votum" -
dar czarnoksiężnika, tak niektórzy duchowni i parafianie spostrzegają to
lustro.
|
|

Pielgrzymi
przed zwierciadłem Twardowskiego.
W
zakrystii znajduje się zespół 20 interesujących portretów
sarmackich z XVIII w. oraz słynne "Zwierciadło Twardowskiego".
Wykonane jest ono z metalu (gł. srebro) w ramie z napisem łacińskim "Tym
lustrem Twardowski czynił sztuki magiczne, lecz obrócone to zostało na chwałę
Bożą". Za pomocą tego zwierciadła miał czarnoksiężnik wywołać
ducha Barbary Radziwiłłówny dla Zygmunta Augusta, za co obu spotkała wkrótce
śmierć. Pęknięcie przecinające płytę tłumaczy jakoby historia o
Napoleonie, który będąc w Węgrowie w drodze na wojnę z Rosją ujrzał w nim
swoją klęskę podczas odwrotu z Moskwy i upuścił lustro na posadzkę. Inni pęknięcie
wiążą z legendą o próżnym proboszczu, który ciągle się przeglądał w
lustrze, dopóki nie ukazał mu się w nim diabeł, co tak przestraszyło
duchownego, że rzucił weń kluczami do kościoła i stłukł je.
Lustro przynosi ponoć nieszczęście i lepiej
się w nim nie przeglądać, żeby nie kusić losu."
- tekst z folderu wydanego przez Urząd Miejski w Węgrowie,
grudzień 1995r.
Ciekawy
byłem zdania na temat tzw. lustra Twardowskiego Władzy Kościoła, dlatego napisałem
list do ks. Biskupa Antoniego Dydycza ze wskazaniem na przyrząd magii, czarów
i okultyzmu, który w myśl Katechizmu Kościoła Katolickiego nie powinien być eksponowany w
bazylice mniejszej. Otrzymałem
odpowiedź, fragment:
 |
Drohiczyn,
27.V.1997 |
Szanowny Panie!
Dopiero teraz odpowiadam na Pana list z dnia 13 maja tego roku. Bardzo
dziękuję za okazane mi zaufanie.
(...)
Cóż, generalnie zgadzam się z Panem. W naszych czasach ludzie zaczęli
szczególną uwagę zwracać na horoskopy, wróżby itp. zjawiska. Jest
to znak czasów, które uciekają przed Prawdą. Szukają więc
namiastek, środków zastępczych.
(...)
Z lustrem natomiast Twardowskiego jest pewien kłopot.
Należy ono bowiem do zabytków, a te znajdują się pod ochroną państwa.
I chociaż Kościół pozostaje właścicielem, nie jest wszakże władny
decydować o lustrze.
Pozostaje tylko jedno wyjście. Jasno przedstawiać sytuację, mówiąc
iż chodzi o przesąd. Innego wyjścia nie mamy, bez narażenia się na
trudne do przewidzenia konsekwencje. Przy właściwym naświetleniu
sprawy można też przyczynić się do uwrażliwienia ludzi na
znaczenie Prawdy. Ufam, że tak się dzieje. To tyle, co mogę Panu
napisać.
Chcę
dodać, że mile wspominam spotkanie w Domu Kultury i Pańską uprzejmość.
Szczęść, Boże!
ks.
Biskup Antoni Dydycz
|
ciekawostka
Zabrał więc kosztowności i swoje magiczne lustro, i pognał na koniu do znajomego szlachcica. Zatrzymał się w karczmie "Rzym" w położonej na północny wschód od Warszawy wsi
Mystki. Tam prawdopodobnie dopadli go ludzie Mniszchów. Wywiązała się szamotanina, ale napadnięty był bez szans. Napastnicy wywlekli martwe ciało na zewnątrz i słuch po Twardowskim zaginął...
- MAŁY GOŚĆ Niedzielny 1/2005

Napis
na ławce w bazylice mniejszej w Węgrowie - wielu mówi, że ma coś wspólnego
z tzw. lustrem Twardowskiego.
Napastnicy wywlekli martwe ciało na zewnątrz i słuch po Twardowskim zaginął...
I
tak można bez końca pisać wymyślne artykuły o lustrze ze świata magii i okultyzmu, którego ostoją
jest bazylika mniejsza w Węgrowie. Czy
tak powinno być? Może tak, może nie? Twoje zdanie...


|