Za
oknem zima... Spacerując po zasypanych śniegiem uliczkach towarzyszyła mi
lekka mgła mieszająca się z dymem, innym razem lekki mróz i wiatr, któremu wtórował padający śnieg -
spoglądałem z zachwytem na tworzące się obrazy, upiększane przez
naturę...
Przedświąteczny
okres... dla wielu krzątanina, rozmyślania o karpiu, czerwonym
barszczu, postnej kapuście. Szczęśliwi ci, którzy zasiądą - wszyscy, do wigilijnego stołu.
U innych... przez chwilę żal, łzy kreślić będą nieostry obraz,
ściskać będzie
się serce. Brak Jej... Jego... smutek, odczuwalny
najbardziej.
Za
chwilę... prezenty, kolędowanie... n a r o d z
i n y.


To
krótkie opowiadanie o duszy mojego Miasta - może nieco oderwane od rzeczywistości,
a może nie, prawdziwie maluje obrazy upływającego
czasu...
2010.12.14