W Węgrowie - idąc ulicą...



Ziemia zabarwia się kolorytem jesieni...

 

codzienność, ocieplona jesienną barwą...

jesienna impresja - 20111004

 

Przed szpitalem zauważyłem - tu ciekawostka - wiosenne motywy tej jesieni...

Kasztanowiec ponownie rozwinął pąki i ukazał delikatność wiosennych barw. 

 

W pobliżu kasztanowca...

 - widoczny portyk przypomina o istnieniu tu dworu z początków XX wieku, który po roku 1910 został adoptowany na szpital i pełni tę funkcję nadal.

 

Idę w kierunku miasta...

Motyl usiadł na moją rękę, następnie przefrunął na pobliską roślinę, rozpostarł swoje barwy - czyżby poprosił mnie o zdjęcie? Zrobiłem. Zatoczył nade mną koło i odleciał. Nie śpiesząc się, spoglądałem na drzewa, roślinność, na zwyczajną codzienność...

 

 

I tak niespodziewanie jestem w miejscu w którym ulica bierze swój początek...

 

Bazylika Mniejsza...

... przez otwartą bramę wchodzę na dziedziniec. Spogląda na mnie figura greckiego półboga Heraklesa syna Zeusa. Pod parkanem spostrzegam symbol kultu i wiary podczas Triduum Paschalnego uroczyście niesiony ulicami Węgrowa, tu "porzucony"  biały krzyż... I wielość kwiatów wokół starego pnia drzewa. Całość - patrząc od góry do dołu obrazuje pewną prawdę o naszym życiu...

 



 

na stronie od 2011.10.06


Copyright © design and photos by Michał Kurc