codzienność, ocieplona jesienną
barwą...
jesienna
impresja -
20111004
Przed
szpitalem zauważyłem - tu ciekawostka - wiosenne motywy tej jesieni...

Kasztanowiec
ponownie rozwinął pąki i ukazał delikatność wiosennych
barw.
W
pobliżu kasztanowca...

-
widoczny portyk przypomina o istnieniu tu dworu z początków XX
wieku, który po roku 1910 został adoptowany na szpital i pełni tę
funkcję nadal.
Idę
w kierunku miasta...

Motyl usiadł
na moją rękę, następnie przefrunął na pobliską roślinę, rozpostarł
swoje barwy - czyżby
poprosił mnie o zdjęcie? Zrobiłem. Zatoczył nade mną koło i
odleciał. Nie
śpiesząc się, spoglądałem na
drzewa, roślinność, na zwyczajną codzienność...
I tak niespodziewanie
jestem w miejscu w którym ulica bierze swój
początek...
Bazylika
Mniejsza...
