Wspomnienia dobre i nie...




1964-2009

45 lat działalności fotograficznej



 

Plener fotograficzny Gródek '84 - dosłownie czarne chmury nad Gródkiem. Utrwaliłem to niecodzienne zjawisko, kiedy chmury dotykają wody. Za chwilę, stojąc na widocznym pomoście mogłem wyciągniętą ręką dotknąć tej chmury. Wykonałem jeszcze kilka ujęć i podążyłem do domku, za chwilę... u l e w a.

 

Plenery fotograficzne CKiS Woj. Siedleckiego w Gródku nad Bugiem 1977-1985

Galeria "na płocie" w Gródku nad Bugiem.

Galeria "na płocie" w Gródku nad Bugiem - przed posesją pana Franka. Na tle wystawy poplenerowej Gródek '81 pan Franciszek z Mamą. To miejsce prezentacji wystaw od roku 1977 - pierwszego pleneru Gródek '77 fotografików ZPAF, Grupy "Fakt" z Warszawy oraz instruktorów fotografii woj. siedleckiego...

 

Na zdjęciu wraz z Heńkiem Rosochackim instruktorem fotografii w SOK udzielamy wywiadu. 

Fot. Archiwum.

 

... wspólnego plener uczestników kół fotograficznych CKiS Woj. Siedleckiego z Siedlec i Sokołowskiego Ośrodka Kultury (SOK) w roku 1981, następne plenery fotograficzno-plastyczne dla uczestników sekcji CKiS Woj. Siedleckiego.

 

Pamiątka z OKFA.

 

Jako animator kultury, instruktor fotografii i filmu brałem udział w wielu plenerach krajowych i międzynarodowych oraz festiwalach i konkursach - np. w Ogólnopolskim Konkursie Filmów Amatorskich OKFA w Domu Kultury w Poznaniu w dniach 24-26 kwietnia 1981 roku. Podczas którego zaprezentowano wyjątkowe filmy z wydarzeń grudniowych w Gdańsku i Szczecinie z roku 1970. Stojąc dziękowaliśmy autorom tych filmów za ich odwagę, to nie były relacje Dziennika Telewizyjnego, a prawda o buncie robotników, pokazanych w czasie sukcesów "Solidarności", na kilka miesięcy przed stanem wojennym.

 

Zakaz fotografowania!

 

Stan wojenny w Polsce

 

Nie sposób wspomnieć 2-letniego studium fotografii i filmu w Bydgoszczy - kursu kwalifikacyjnego II stopnia z dziedziny fotografii i filmu, a szczególnie egzaminu końcowego, który odbył się 14 grudnia 1981 roku.

Dzień wcześniej 13 grudnia...

 


 


 

W dniu 13 grudnia, żona wyszła do pracy - na godz. 7.00, a ja po śniadaniu zaprowadziłem dzieci do babci i miałem  pojechać na egzamin do Bydgoszczy. Żonie udało się skontaktować telefonicznie ze mną (pracowała na międzymiastowej) i przekazała tę informację - pozostań, nie wyjeżdżaj! - rozmowa się urwała. Co się dzieje? - byłem bardzo zaskoczony. Dzieci, żona... - nie pojechałem (egzamin został przesunięty na 1 czerwca 1982 r).

 

W następnym dniu pojechałem do pracy. A tu, już mnie poszukiwano - miałem udać się do KW PZPR w Siedlcach. Zachodzę, a tam... spokojnie, ale stanowczo - musi pan wykonać 200 powiększeń 30x40 z tej oto układanki - spojrzałem na nią, zdewastowane wnętrza... Wykonałem w wolnym czasie odbitki i późnym wieczorem wróciłem do domu. 

Wracając na piechotę z dworca PKS - był jeszcze na "starówce" do cukrowni jak zwykle zastałem zamknięty przejazd kolejowy. Zmęczony postanowiłem przejść pod zaporami, nie zauważyłem, że po drugiej stronie stał samochód MO, z którego wysiadł funkcjonariusz i szubko podszedł do mnie. Mówił do mnie mnie, że jest stan wojenny i nie można go zakłócać łamaniem przepisów - "żeby to było ostatni raz". Żona nie wiedziała co się ze mną dzieje, że już tak późno, a mnie jeszcze nie ma. Wiedziała już o internowaniu i myślała, że może i mnie to spotkało. Rozmawialiśmy 14 grudnia do późnych godzin o zaistniałej sytuacji... Tak upłyną nam drugi dzień stanu wojennego.

 

Wspominam miniony czas w innej galerii:

 

"Mury" i prezydent Lech Wałęsa

 

Ciekawostką zapewne będzie wspomnienie z roku 1978 związane z budynkiem po lewej stronie. W pierwszej klatce, na piętrze mieszkali państwo Baranowie, rodzina siostry pani Danuty żony prezydenta Lecha Wałęsy. 

Państwo Wałęsowie przyjechali do rodziny na I Komunię Św. chrześnicy pana Lecha. Po uroczystości w Kościele, pan Wałęsa przyjechał po mnie ze szwagrem - poproszono mnie o wykonanie pamiątkowych zdjęć. Wsiadłem do jego wysłużonej Warszawy i pojechaliśmy do rodziny. Zostałem też zaproszony do stołu. W czasie rozmowy, przy kawie, usłyszałem od jednej z osób to zdanie: "Leszek to mądry człowiek, będzie o nim jeszcze głośno". Pan Wałęsa starał się powstrzymać wywody pod jego adresem i powiedział: "Przestańcie... pożyjemy zobaczymy". 

W tamtym czasie Lech Wałęsa był już zaangażowany w działalność Wolnych Związków Zawodowych Wybrzeża, współpracował z Komitetem Samoobrony Społecznej KOR. Wcześniej, w grudniu 1970 roku, był jednym z przywódców strajku w swoim zakładzie pracy, wchodząc w skład Komitetu Strajkowego. Zapewne stąd ten entuzjazm jego rodziny, robotniczej rodziny z Cukrowni. 

 

Byłem tu jeszcze raz w 1982 roku podczas stanu wojennego, w celu upamiętnienia kolejnego wydarzenia rodzinnego, tym razem bez Lecha Wałęsy - był internowany. Rodzinę śledził radiowóz Milicji Obywatelskiej, który zatrzymał się w pobliżu domu.

 

Pomimo zakazu fotografowania i nadzoru MO, zrobiłem zdjęcia rodzinie przed domem. 

Wcześniej fotografowałem kilka zgromadzeń "Solidarności" czy AK, np. wyjątkową uroczystości w Leśnej Podlaskiej w 1980 roku. Zdjęcia, jak się później dowiedziałem, upowszechniono w formie albumów i wysłano do Niemiec, Francji i Kanady. Sam wykonałem wiele albumów z tej uroczystości, mam nadzieję, że za mały czas pozyskam jeden z nich. Zachowało się u mnie tylko to jedno zdjęcie z tamtej uroczystości tutaj. 

 

Miałem poufną informację, od siedleckiego rzemieślnika, że o mnie się rozmawia, żebym uważał. Następnie ostrzeżenie - informację od znajomej pani z Cukrowni, że mogą u mnie być za dwie, trzy godziny - była sobota. Nie przyjechali i nie byłem przesłuchiwany.

 

 



Leśna Podlaska, dnia 16 sierpnia 1980 roku.

Leśna Podlaska, dnia 16 sierpnia 1980 roku.

Duży reportaż ze spotkania kombatantów I i II Wojny Światowej, członków "Solidarności" i żołnierzy AK. Więcej >>>



 

Zajęcia w plenerze.

W siedleckim parku nie-legalnie. Fot. Autor nie zapamiętany.

 

W czasie stanu wojennego - obowiązywał zakaz fotografowania. Nie mogłem doprosić się oficjalnego zezwolenia na fotografowanie. Więc notorycznie łamałem prawo.

 

c.d. - Plenery fotograficzne CKiS Woj. Siedleckiego w Gródku nad Bugiem 1977-1985

 

Na jednym z pierwszych plenerów łączonych - fotograficzno-plastycznym. Nawet dzisiaj polecam łączone plenery - ciekawe dla uczestników obu stron.

 

Plener fotograficzny Gródek 1982 rok.

Wystawa poplenerowa Gródek '83.

 

 


Wzorem lat ubiegłych organizowałem plenery fotograficzne w Gródku nad Bugiem dla uczestników sekcji fotograficznej CKiS w Siedlcach, nawet w stanie wojennym, podczas którego obowiązywał zakaz fotografowania. Nie miałem zezwolenia na fotografowanie (nie było chyba odważnego, żeby wydać zezwolenie na fotografowanie), ale fotografowaliśmy z dobrym wynikiem - były wystawy poplenerowe

 

Rok 1983.

Po mszy św. ks. proboszcz spełnił naszą prośbę i ogłosił, że można obejrzeć wystawę fotoamatorów z Siedlec przebywających na plenerze w Gródku. Wszyscy wychodząc z kościoła oglądali siebie, swoje zabudowania, pola i rzekę Bug - miejsce pracy wielu rybaków we wcześniejszych latach.

Widok radosnych twarzy był największym wyróżnieniem i podziękowaniem dla plenerowiczów.

 

Przygoda z UFO?


Plener fotograficzny Gródek 1983 rok.

 

 

W wolnym czasie - gitara i śpiew.

 

Spotkanie po latach w Gródku. Serdeczna rozmowa z Przyjacielem Andrzejem Romanem. Kolegą także ze szkoły średniej - "rolnika", liderem Zespołu "Amory 66" - lata wczesnej młodości.

Grupa fotograficzno-plastyczna CKiS Województwa Siedleckiego na plenerze w Gródku nad Bugiem.

>>> Powiększenie zdjęcia

 

  

W Siedlcach...

 

...w pierwszych dniach maja "Bazariada" - ciekawa forma przybliżenia mieszkańcom Siedlec sztuki ludowej. Aukcje prac twórców ludowych, występy kapel ludowych, Zespołu Pieśni i Tańca "Podlasie" oraz...

... ZPiT "Chodowiacy". W roli pana młodego Janusz Mazurek - jego marzeniem było zostać fotoreporterem i nim jest w Tygodniku Siedleckim. Jak przysłało na pana młodego częstował mocnym trunkiem - z "litrówki", gości weselnych zgromadzonych przy estradzie. I ja tam byłem ten trunek smakowałem... - prawdziwe podlaskie wesele.

 

Siedlce - Bazariada

Wspomniana aukcja...

 

... to także okazja do wystawienia prac moich podopiecznych.

Siedlce - Bazariada - wystawa.

... przygotowanie prac do wystawy.

 

 



 

Pierwszym miejscem pracy (na chwilę) po przeniesieniu CKiS z Sokołowa Podl. był budynek z "Salą Białą" - to dobudowana w 1873 roku do odwachu Resursa Obywatelska. Okazałą dwukondygnacyjna budowla eklektyczna z widoczną przewagą wpływu architektury włoskiego renesansu. Później były pomieszczenia w XVIII w. ratuszu "Pod Jackiem" i moja pracownia na Chrobrego.

 

Za mieszkaniem do Węgrowa

 

W roku 1985 postanowiłem zrezygnować z pracy w Siedlcach - od dłuższego czasu byłem 6 w kolejce na przydział mieszkania z puli Wojewody i nic nie wskazywało, że je otrzymam w Siedlcach. Z bólem serca rozstałem się z koleżankami i kolegami oraz Siedlcami. 

 

Węgrów...

 

... Węgrowski Ośrodek Kultury bez instruktora fotografii, bez pracowni i sprzętu. Miasto z wieloma zabytkami... ciekawe uliczki i zakątki - to raj dla miłośników fotografii. Dla mnie - bliżej do pracy - z nadzieją, że w Węgrowie będę pierwszy na liście, ale najpierw praca i dojazdy...

 

 


strona | 1 | 1a | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 |


 

 


Copyright © design and photos by Michał Kurc