...
wspólnego plener uczestników kół fotograficznych CKiS Woj.
Siedleckiego z Siedlec i Sokołowskiego
Ośrodka Kultury (SOK) w roku 1981, następne plenery
fotograficzno-plastyczne dla uczestników sekcji CKiS Woj.
Siedleckiego.

Pamiątka
z OKFA.
Jako
animator kultury, instruktor fotografii i filmu brałem udział w
wielu plenerach krajowych i międzynarodowych oraz festiwalach i
konkursach - np. w Ogólnopolskim Konkursie Filmów Amatorskich
OKFA w Domu Kultury w Poznaniu w dniach 24-26 kwietnia 1981 roku.
Podczas którego zaprezentowano wyjątkowe filmy z wydarzeń
grudniowych w Gdańsku i Szczecinie z roku 1970. Stojąc dziękowaliśmy
autorom tych filmów za ich odwagę, to nie były relacje Dziennika
Telewizyjnego, a prawda o buncie robotników, pokazanych w czasie
sukcesów "Solidarności", na kilka miesięcy przed stanem
wojennym.
Zakaz
fotografowania!
Stan
wojenny w Polsce
Nie
sposób wspomnieć 2-letniego studium fotografii i filmu w
Bydgoszczy - kursu kwalifikacyjnego II stopnia z dziedziny
fotografii i filmu, a szczególnie egzaminu końcowego, który
odbył się 14 grudnia 1981 roku.
Dzień
wcześniej 13 grudnia...
W
dniu 13 grudnia, żona wyszła do pracy - na godz. 7.00, a
ja po śniadaniu zaprowadziłem dzieci do
babci i miałem pojechać na egzamin do Bydgoszczy. Żonie
udało się skontaktować telefonicznie ze mną (pracowała
na międzymiastowej) i przekazała tę informację - pozostań, nie wyjeżdżaj!
- rozmowa się urwała. Co się dzieje? - byłem bardzo zaskoczony.
Dzieci, żona... - nie pojechałem (egzamin
został przesunięty na 1
czerwca 1982 r).
W
następnym dniu pojechałem do pracy. A tu, już
mnie poszukiwano - miałem udać się do KW PZPR w Siedlcach. Zachodzę, a
tam... spokojnie, ale stanowczo - musi pan wykonać 200 powiększeń 30x40
z tej oto układanki - spojrzałem na nią, zdewastowane wnętrza...
Wykonałem w wolnym czasie odbitki i późnym
wieczorem wróciłem do domu.
Wracając
na piechotę z dworca PKS - był jeszcze na "starówce" do
cukrowni jak zwykle zastałem zamknięty przejazd kolejowy. Zmęczony
postanowiłem przejść pod zaporami, nie zauważyłem, że po
drugiej stronie stał samochód MO, z którego wysiadł
funkcjonariusz i szubko podszedł do mnie. Mówił do mnie mnie, że
jest stan wojenny i nie można go zakłócać łamaniem przepisów -
"żeby to było ostatni raz". Żona nie wiedziała co się ze mną
dzieje, że już tak późno, a mnie jeszcze nie ma. Wiedziała już
o internowaniu i myślała, że może i mnie to spotkało. Rozmawialiśmy
14 grudnia do późnych godzin o zaistniałej sytuacji... Tak upłyną nam
drugi dzień stanu wojennego.
Wspominam
miniony czas w innej galerii:
|
"Mury"
i prezydent Lech Wałęsa
Ciekawostką
zapewne będzie wspomnienie z roku 1978 związane z
budynkiem po lewej stronie. W pierwszej klatce, na piętrze
mieszkali państwo Baranowie, rodzina siostry pani Danuty żony
prezydenta Lecha Wałęsy.
Państwo
Wałęsowie przyjechali do rodziny na I Komunię Św. chrześnicy
pana Lecha. Po uroczystości w Kościele, pan Wałęsa
przyjechał po mnie ze szwagrem - poproszono mnie o wykonanie
pamiątkowych zdjęć. Wsiadłem do jego wysłużonej Warszawy
i pojechaliśmy do rodziny. Zostałem też zaproszony do stołu.
W czasie rozmowy, przy kawie, usłyszałem od jednej z osób
to zdanie: "Leszek to mądry człowiek, będzie o nim
jeszcze głośno". Pan Wałęsa starał się powstrzymać
wywody pod jego adresem i powiedział: "Przestańcie...
pożyjemy zobaczymy".
W
tamtym czasie Lech Wałęsa był już zaangażowany w działalność
Wolnych Związków Zawodowych Wybrzeża, współpracował z
Komitetem Samoobrony Społecznej KOR. Wcześniej, w grudniu
1970 roku, był jednym z przywódców strajku w swoim zakładzie
pracy, wchodząc w skład Komitetu Strajkowego. Zapewne stąd
ten entuzjazm jego rodziny, robotniczej rodziny z Cukrowni.
Byłem
tu jeszcze raz w 1982 roku podczas stanu wojennego, w celu
upamiętnienia kolejnego wydarzenia rodzinnego, tym razem bez
Lecha Wałęsy - był internowany. Rodzinę śledził radiowóz
Milicji Obywatelskiej, który zatrzymał się w pobliżu domu.
Pomimo
zakazu fotografowania i nadzoru MO, zrobiłem zdjęcia
rodzinie przed domem.
Wcześniej
fotografowałem kilka zgromadzeń "Solidarności"
czy AK, np. wyjątkową uroczystości w Leśnej Podlaskiej w
1980 roku. Zdjęcia, jak się później dowiedziałem,
upowszechniono w formie albumów i wysłano do Niemiec,
Francji i Kanady. Sam wykonałem wiele albumów z tej
uroczystości, mam nadzieję, że za mały czas pozyskam jeden
z nich. Zachowało się u mnie tylko to jedno zdjęcie z
tamtej uroczystości tutaj.
Miałem
poufną informację, od siedleckiego rzemieślnika, że o mnie
się rozmawia, żebym uważał. Następnie ostrzeżenie -
informację od znajomej pani z Cukrowni, że mogą u mnie być
za dwie, trzy godziny - była sobota. Nie przyjechali i nie byłem
przesłuchiwany. |

Leśna
Podlaska, dnia 16 sierpnia 1980 roku.
Duży
reportaż ze spotkania kombatantów I i II Wojny Światowej, członków
"Solidarności" i żołnierzy AK. Więcej
>>>
|
Zajęcia
w plenerze.

W
siedleckim parku nie-legalnie. Fot. Autor nie zapamiętany.
W czasie stanu wojennego - obowiązywał
zakaz fotografowania. Nie mogłem doprosić się oficjalnego
zezwolenia na fotografowanie. Więc notorycznie łamałem prawo.
c.d.
- Plenery
fotograficzne CKiS Woj. Siedleckiego w
Gródku nad Bugiem 1977-1985

Na
jednym z pierwszych plenerów łączonych - fotograficzno-plastycznym.
Nawet dzisiaj polecam łączone plenery - ciekawe dla uczestników obu
stron.

Wystawa
poplenerowa Gródek '83.
Wzorem lat
ubiegłych organizowałem plenery fotograficzne w Gródku nad
Bugiem dla uczestników sekcji fotograficznej CKiS w
Siedlcach, nawet w stanie wojennym, podczas którego obowiązywał
zakaz fotografowania. Nie miałem zezwolenia na fotografowanie (nie było chyba odważnego, żeby wydać
zezwolenie na fotografowanie), ale fotografowaliśmy z dobrym
wynikiem - były wystawy
poplenerowe
Rok
1983.
Po
mszy św. ks. proboszcz spełnił naszą prośbę i ogłosił, że można obejrzeć wystawę
fotoamatorów z Siedlec przebywających na plenerze w Gródku.
Wszyscy wychodząc z kościoła oglądali siebie, swoje
zabudowania, pola i rzekę Bug - miejsce pracy wielu rybaków
we wcześniejszych latach.
Widok
radosnych twarzy był największym wyróżnieniem i podziękowaniem
dla plenerowiczów.
Przygoda
z UFO?
|
 |

W
wolnym czasie - gitara i śpiew.

Spotkanie
po latach w Gródku. Serdeczna rozmowa z Przyjacielem Andrzejem
Romanem. Kolegą także ze szkoły średniej - "rolnika", liderem
Zespołu "Amory 66" - lata wczesnej młodości.

Grupa
fotograficzno-plastyczna CKiS Województwa Siedleckiego na plenerze w
Gródku nad Bugiem.
>>>
Powiększenie zdjęcia
W
Siedlcach...
...w pierwszych dniach maja "Bazariada" - ciekawa
forma przybliżenia
mieszkańcom Siedlec sztuki ludowej. Aukcje prac twórców ludowych, występy kapel
ludowych, Zespołu Pieśni i Tańca "Podlasie" oraz...

...
ZPiT
"Chodowiacy". W roli pana młodego Janusz Mazurek - jego
marzeniem było zostać fotoreporterem i nim jest w Tygodniku
Siedleckim. Jak przysłało na pana młodego częstował mocnym
trunkiem - z "litrówki", gości weselnych zgromadzonych
przy estradzie. I ja tam byłem ten trunek smakowałem... - prawdziwe
podlaskie wesele.

Wspomniana
aukcja...
...
to także okazja do wystawienia prac moich podopiecznych.

...
przygotowanie prac do wystawy.

Pierwszym miejscem pracy (na chwilę) po przeniesieniu CKiS z Sokołowa Podl. był
budynek z "Salą Białą" - to dobudowana w 1873 roku do
odwachu Resursa Obywatelska. Okazałą dwukondygnacyjna budowla
eklektyczna z widoczną przewagą wpływu
architektury włoskiego renesansu. Później były pomieszczenia w
XVIII w. ratuszu "Pod Jackiem" i moja pracownia na Chrobrego.
Za
mieszkaniem do Węgrowa
W
roku 1985 postanowiłem zrezygnować z pracy w Siedlcach - od dłuższego
czasu byłem 6 w kolejce na przydział mieszkania z puli Wojewody i
nic nie wskazywało, że je otrzymam w Siedlcach. Z
bólem serca rozstałem się z koleżankami i kolegami oraz Siedlcami.
Węgrów...
...
Węgrowski Ośrodek Kultury bez instruktora fotografii, bez
pracowni i sprzętu. Miasto z wieloma zabytkami... ciekawe
uliczki i zakątki - to raj dla miłośników
fotografii. Dla mnie - bliżej do pracy - z nadzieją, że w Węgrowie będę
pierwszy na liście, ale najpierw praca i dojazdy...
strona
|
1 | 1a | 2
|
3 | 4 | 5
| 6 |
7 |